Po operacji kolana już nie trzeba tygodniami leżeć w łóżku. „Stają na nogach już w sali wybudzeń”W przypadku operacji kolana, biodra czy barku — czy to z powodu choroby zwyrodnieniowej stawów, czy innych uszkodzeń — wielu pacjentów najbardziej obawia się okresu po zabiegu. Jak długo potrwa, zanim wrócę do formy? Kiedy znów będę mógł robić wszystko, co wcześniej? Miesiące ograniczeń to ogromne obciążenie dla chorych i systemu opieki zdrowotnej. Ortopedzi pracują więc nad skróceniem czasu rekonwalescencji — i coraz częściej sięgają po tzw. metodę Fast-Track.Artykuł publikujemy dzięki uprzejmości Die Welt.
Koncepcja ta pochodzi pierwotnie z chirurgii jamy brzusznej w Danii. Typowe powikłania po operacjach, takie jak niedrożność jelit, długotrwałe unieruchomienie w łóżku czy skomplikowane leczenie pooperacyjne, generowały tam co roku ogromne koszty. Zauważono jednak, że wiele tych problemów można uniknąć, jeśli wyeliminuje się luki i niejasności w procedurach podczas i wokół operacji. Od tego czasu metoda ta rozprzestrzenia się także w ortopedii.
Od 12 lat Alexander Peter Krueger zajmuje się wprowadzaniem tego systemu do operacji kolana, barku i biodra. Od 2025 r. jest ordynatorem w Auenlandklinik [klinika ortopedyczna i chirurgiczna w Niemczech-red.], gdzie wdrożył tę metodę. Wyniki, o których mówi Krueger, zaskakują.
— Wcześniej pacjenci nie ruszali się przez dwa dni po operacji kolana, a potem spędzali tygodnie w szpitalu — powiedział Krueger w rozmowie z WELT. — U nas każdy pacjent po operacji kolana staje na własnych nogach już w sali wybudzeń. Wielu z nich może nawet już kilka godzin po zabiegu zrobić kilka kroków.
Sprawdź stan swojego zdrowia. Wypełnij test!
W Niemczech co roku wszczepia się prawie 200 tys. endoprotez kolana, najczęściej z powodu choroby zwyrodnieniowej stawu. W niewielu krajach na świecie dostęp do diagnostyki i ortopedycznych operacji jest tak prosty jak tutaj. Standardowe procedury przewidują jednak, że po operacji pacjenci spędzają wiele dni w szpitalu i muszą oszczędzać świeżo wszczepiony staw. Szczególnie dla starszych osób — a stanowią one większość pacjentów — ograniczenie ruchu może prowadzić do nowych komplikacji.
Redakcja poleca: Lekarz podniósł prześcieradło. Paweł: nie wierzyłem w to, co widzę
Niektóre kliniki wprowadzają więc nowe podejście do leczenia: tzw. operacje Fast-Track. Ich cel: zamiast długiego odpoczynku po zabiegu pacjent ma jak najszybciej wrócić na nogi. Najlepiej — niemal bez bólu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Rewolucja w ortopedii. Lekarz mówi, jak działa operacja Fast-Track
Jak wyjaśnia ordynator Krueger, po roku efekty Fast-Track są często podobne do tych osiąganych standardowymi metodami. Jednak poprawa jakości życia w pierwszych miesiącach po zabiegu jest „zdecydowanie zauważalna”.
Ból można ograniczyć, ponieważ staw po operacji nie ulega tak bardzo zrostom — tłumaczy ekspert. — Szczególnie osoby z nadwagą i starsi pacjenci korzystają z wczesnej mobilizacji, bo zmniejsza ona ból i zapobiega utracie mięśni — mówi Krueger. Sukces tej metody wynika ze szczególnego podejścia do zabiegu.
— Tradycyjna ortopedia działa dość siłowo. Często stosuje się dużą siłę na tkanki — tłumaczy Krueger. — My operujemy z mniejszym użyciem siły, staramy się minimalizować uszkodzenia, w maksymalnym stopniu zachować mięśnie i tkanki miękkie i stosować nowoczesne, oszczędzające tkanki implanty.
Wbrew pozorom, operacja Fast-Track może trwać nawet kilka minut dłużej niż standardowy zabieg. Klucz tej metody nie tkwi w samej szybkości na sali operacyjnej.
Markus Klingenberg to specjalista ortopedii i kierownik medycyny sportowej i rehabilitacyjnej w Beta-Klinik w Bonn. Jak mówi w rozmowie z WELT, stosuje metodę Fast-Track już od 2014 r. Ortopeda podkreśla, że kluczowe jest kompleksowe prowadzenie pacjenta przed, w trakcie i po operacji, zgodnie z jasno rozpisanym planem postępowania. Wszyscy lekarze, pielęgniarki i fizjoterapeuci muszą być zaangażowani w ten proces.
Sekret metody Fast-Track. Liczy się nie tylko sam zabieg
Według Klingenberga Fast-Track to koncepcja polegająca na standaryzacji i optymalizacji wszystkich procedur, przez które przechodzi pacjent w klinice. To brzmi jak oczywistość, ale w praktyce nie zawsze tak jest — szczególnie w szpitalach.
Ekspert opisuje swoje doświadczenia: — W wielu klinikach mamy znakomite, pojedyncze działy: świetną fizjoterapię, doświadczonych operatorów, bardzo zaangażowany personel oddziału. Ale między tymi działami często brakuje koordynacji.
Wielu chirurgów ma swój własny styl pracy. — W dużym szpitalu, gdzie jest kilku operatorów kolana, każdy może mieć swoje własne standardy — mówi Klingenberg. — Jeden lekarz zakłada drenaż do stawu kolanowego, drugi nie — co bezpośrednio wpływa na to, jak szybko fizjoterapeuta może rozpocząć rehabilitację. Jeśli te różnice nie są jasno komunikowane i uzgadniane, pacjent traci czas i na jakości rehabilitacji.
Skutkuje to opóźnieniami w leczeniu, które mają realne konsekwencje dla pacjentów — wyjaśnia Klingenberg. Z każdym dniem spędzonym w szpitalu rośnie ryzyko zakażenia, np. bakteriami szpitalnymi. Możliwe powikłania to także zakrzepy czy odleżyny.Redakcja poleca: Jak poznać, że ma się zakrzepicę? Cztery żelazne objawy. „Potężny ból”Przygotowania zaczynają się przed operacją kolana. Tak szykuje się ciało pacjentaPodejście Fast-Track można wdrażać już przed przyjęciem pacjenta do szpitala. Przed planowanym zabiegiem ortopedycznym warto stosować ukierunkowaną terapię treningową, w której bierze udział także lekarz prowadzący z poradni. Im lepiej przygotowane ciało pacjenta, tym stabilniejszy początek rehabilitacji, co potwierdzają także badania naukowe.Po operacji wczesna mobilizacja zależy m.in. od rodzaju i sposobu podania leków przeciwbólowych. Klasyczne tabletki przeciwbólowe nie tylko łagodzą ból, ale mogą również otumanić pacjenta. — Pacjent z silnym bólem nie może być wcześnie uruchomiony, ale także pacjent, który nie czuje bólu, lecz jest otępiony przez leki, nie zacznie rehabilitacji — tłumaczy Klingenberg.
Zastosowanie miejscowej terapii przeciwbólowej, np. bezpośrednio do stawu kolanowego, może zmniejszyć ryzyko upadków i poprawić pewność chodu. Dzięki temu pacjent już wkrótce po operacji może bardziej zaufać swojemu ciału i szybciej wstać na nogi. Warunkiem jest ścisła współpraca chirurga, anestezjologa i personelu pielęgniarskiego — podkreśla Klingenberg.
Metoda Fast-Track nie jest dla każdego. Lekarze wskazują ważne ograniczenia
Jak dotąd w Niemczech tylko nieliczne szpitale konsekwentnie stosują koncepcję Fast-Track. Dlaczego tak się dzieje? — Szczególnie w dużych szpitalach procedury są skomplikowane, każda z jednostek ma własne kierownictwo, a koordynacja między działami mogłaby być lepiej zorganizowana — mówi chirurg Klingenberg. Mniejsze kliniki mają często łatwiej z wprowadzaniem takich zmian kulturowych.
Mimo to Klingenberg zachęca pacjentów, by przed operacją pytali o tę metodę. Dobrą ofertę można rozpoznać po tym, że pacjent otrzymuje szczegółowy harmonogram z jasno określonymi etapami i konkretnymi osobami do kontaktu.
Również Alexander Krueger z Auenlandklinik ma kilka wskazówek dla pacjentów szukających orientacji: — Sam ból stawu nie oznacza od razu konieczności operacji. Najpierw trzeba wyczerpać wszystkie zachowawcze możliwości leczenia: ruch, maści, leki lub zastrzyki. Z drugiej strony, nie zawsze trzeba operować, nawet jeśli RTG pokazuje zniszczony staw, dopóki pacjent nie odczuwa dolegliwości. Najważniejszy jest poziom cierpienia pacjenta.
Pomimo wielu zalet Fast-Track ma też swoje ograniczenia. — Wynikają one z indywidualnej sytuacji pacjenta — wyjaśnia Klingenberg. U niektórych ogólny stan zdrowia jest osłabiony, np. przez znaczną otyłość czy choroby przewlekłe.
Niektórzy pacjenci nie mają też wystarczającej motywacji do realizacji zaleceń treningowych podczas rekonwalescencji. — To oczywiście wpływa na tempo powrotu do sprawności, zwłaszcza po operacjach kolana czy biodra — mówi Klingenberg.
Nie należy więc oczekiwać cudownego ozdrowienia w 24 godziny. Klingenberg podkreśla: — Fast-Track nie polega na jak najszybszym wypisie ze szpitala, tylko na uporządkowanym i szybszym powrocie do zdrowia.
Treści z serwisu Medonet mają na celu polepszenie, a nie zastąpienie, kontaktu pomiędzy Użytkownikiem a jego lekarzem. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Przed zastosowaniem się do porad z zakresu wiedzy specjalistycznej, w szczególności medycznych, zawartych w Serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.