
Wypadek pod Legionowem
Źródło wideo: Piotr Mostowiec
Źródło zdj. gł.: Piotr Mostowiec
Podejrzany o potrącenie 17-latka w Skrzeszewie (Mazowieckie) bezpośrednio po wypadku nie trafił do aresztu, choć jeździł już bez prawa jazdy. Sąd uznał, że „zrozumiał swój błąd” i puścił go wolno. Dzień później mężczyzna znów prowadził pojazd. W jego zatrzymanie zaangażowali się świadkowie łamania przepisów.
O sprawie 55-letniego kierowcy informowaliśmy w ubiegłym tygodniu na tvnwarszawa.pl. Mężczyzna jest podejrzany o spowodowanie poważnego wypadku 17 lipca w Skrzeszewie, w którym ucierpiał 17-letni pieszy oraz o narażenie innego uczestnika tego zdarzenia na niebezpieczeństwo.
Śledczy zarzucili też Leszkowi G., że dwukrotne prowadził pojazd mimo cofnięcia uprawnień – w dniu wypadku w Skrzeszewie i cztery dni wcześniej, gdy 13 lipca miał spowodować kolizję z dwoma innymi autami na ulicy Parkowej w Legionowie.

Potrącenie nastolatka koło Legionowa
Źródło zdjęcia: Piotr Mostowiec
Do Sądu Rejonowego w Legionowie trafił wówczas wniosek o tymczasowy areszt, ale 20 lipca został on odrzucony. Kierowca został jedynie objęty policyjnym dozorem.
„Podejrzany uprzednio nie respektował faktu, iż cofnięto mu uprawnienia do prowadzenia pojazdów, ale po wypadku oświadczył, że zrozumiał swój błąd i nie dopuści się ponownie przestępstwa” – przytaczała argumentację sądu rejonowego Beata Tymoszów, rzeczniczka prasowa ds. karnych Sądu Okręgowego Warszawa-Praga.
Prokuratura złożyła zażalenie na tę decyzję, ale nie zostało ono jeszcze rozpatrzone.
Kolejny raz jeździł bez uprawnień
Jak się dowiadujemy, mimo to 55-latek trafił 27 lipca do aresztu. Stało się tak, bo znów zdecydował się wsiąść za kierownicę i został przyłapany. W sobotę mężczyzna został ujęty w obywatelskim zatrzymaniu, gdy jechał quadem w miejscowości Topolina w gminie Wieliszew.
Na podstawie nagrań i relacji mieszkańców, śledczy ustalili, że mężczyzna w sumie jeszcze trzy razy prowadził mimo cofnięcia prawa jazdy, z czego dwie przejażdżki wydarzyły się po tym, jak przekonywał sąd, że „zrozumiał swój błąd”.
– Czyny te miały miejsce w dniach 5 lipca, 21 oraz 25 lipca 2026 roku – informuje prokurator Remigiusz Krynke z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.
55-latek usłyszał w poniedziałek kolejne trzy zarzuty dotyczące prowadzenia pojazdu mimo cofnięcia uprawnień.
– Po wykonaniu czynności z udziałem podejrzanego prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Legionowie wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Sąd wniosek ten uwzględnił – dodaje prok. Krynke.
Wypadek z udziałem trzech aut na ulicy Parkowej w Legionowie

Wypadek z udziałem trzech aut na ulicy Parkowej w Legionowie
Źródło zdjęcia: Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Legionowie

Wypadek z udziałem trzech aut na ulicy Parkowej w Legionowie
Źródło zdjęcia: Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Legionowie

Wypadek z udziałem trzech aut na ulicy Parkowej w Legionowie
Źródło zdjęcia: Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Legionowie

Wypadek z udziałem trzech aut na ulicy Parkowej w Legionowie
Źródło zdjęcia: Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Legionowie

Wypadek z udziałem trzech aut na ulicy Parkowej w Legionowie
Źródło zdjęcia: Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Legionowie

Wypadek z udziałem trzech aut na ulicy Parkowej w Legionowie
Źródło zdjęcia: Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Legionowie
Prokuratura prześwietla przeszłość kierowcy
To nie koniec problemów mężczyzny. Jak ustaliliśmy, Prokuratura Rejonowa w Legionowie prowadzi także dwa inne postępowania przeciwko Leszkowi G. W pierwszym z nich 55-latek jest podejrzany o narażenie człowieka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Śledczy nie przekazali nam jednak, jakiego konkretnie zdarzenia dotyczy to postępowanie.
Drugie zostało wszczęte po zatrzymaniu kierowcy 19 listopada 2025 roku. Usłyszał on wówczas zarzuty prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu lub środków odurzających oraz mimo cofnięcia uprawnień.
Śledczy zdecydowali, że obie sprawy zostaną dołączone do postępowania dotyczącego wypadku w Skrzeszewie i kolizji w Legionowie. Sprawdzają też, czy nie było innych podobnych zdarzeń. Z dotychczasowych informacji wynika, że 55-latek miał w sumie sześć razy zignorować utratę prawa jazdy.
Źródło: tvnwarszawa.pl