OGLĄDAJ. Alicja Łepkowska-Gołaś (KO) gościnią Marcina Zawady

Atak na Ukraińców we Wrocławiu. „Milczenie prezydenta też coś wyraża”

W niedzielę we Wrocławiu doszło do ataku na parę Ukraińców. Poszkodowani zostali: 20-letnia kobieta i 21-letni mężczyzna. W Polsce odnotowuje się coraz więcej aktów przemocy na tle narodowościowym.

Redakcja poleca

Alicja Łepkowska-Gołaś z KO podkreśliła w Polskim Radiu 24, że prezydent Karol Nawrocki musi zająć stanowisko w sprawie agresji wobec Ukraińców. – Uważam, że ogromną odpowiedzialnością prezydenta Polski powinno być zabranie głosu w tej sprawie. On nie ma innego wyjścia. Jest odpowiedzialny również jako osoba o wysokim poparciu – przecież połowa Polaków na niego zagłosowała – za to, żeby pokazać swoim obywatelkom i obywatelom, jak należy się zachować. A to milczenie jego jest znamienne w tej chwili. Ono też coś wyraża. Ono przyzwala na tego typu zachowania – oceniła.

Posłanka KO stwierdziła, że „prezydent nigdy nie ukrywał, że był człowiekiem ze środowiska kibicowskiego”. 

– Pochwalał ustawki, mówił, że to szlachetne walki. I te „szlachetne walki” na pięści właśnie mamy na naszych ulicach – wskazała.

Posłanka KO ostrzega przed przemocą. „Polscy obywatele nie są bezpieczni”

Łepkowska-Gołaś zwróciła uwagę, że „nie tylko Ukraińcy, ale również polscy obywatele nie są bezpieczni„. Tłumaczyła, że przemoc może być skierowana także wobec Polaków, którzy zainterweniują w obronie atakowanych obywateli innych krajów.

– Kiedy wchodzę do sklepu, kiedy wchodzę do restauracji i słyszę ukraiński akcent, to się boję. I nie o siebie – o tę osobę. Bo nie wiem, kto siedzi przy stoliku obok, kto stoi w kolejce za mną. Czy zaraz ta osoba, ta Ukrainka, Ukrainiec, nie usłyszy jakiegoś komentarza, czy ktoś zaraz nie wyciągnie do niej rąk. I mnie to bardzo poraża. Zwłaszcza jak idę ze swoim dzieckiem. I myślę sobie: nie chcę, żeby moje dziecko zobaczyło taką sytuację. Nie chcę, żeby zobaczyło, jak wygląda przemoc, zwłaszcza na tle narodowościowym. Bo ja uczę swojego syna, że wszyscy jesteśmy równi – podkreśliła.

„Policja reaguje natychmiastowo”. Łepkowska-Gołaś o atakach na Ukraińców

Posłanka KO oceniła, że w przypadku aktów przemocy na tle narodowościowym „instytucje państwa działają”. – Policja reaguje natychmiastowo. Wymiar sprawiedliwości reaguje natychmiastowo – zaznaczyła.

– Uważam, że w chwili obecnej kary są zbyt niskie. Musimy odstraszać tymi karami, ale musimy też edukować. Myślę, że taka kampania społeczna byłaby nam bardzo potrzebna, która by pokazywała, że nienawiść na tle narodowościowym po pierwsze jest przestępstwem, a po drugie jest po prostu nieetyczna – podkreśliła.

– Z tego względu, że mamy tu obywateli państwa, które w tej chwili walczy z najeźdźcą, okupantem, agresorem, czyli z Rosją – wspólnym wrogiem całej Europy – wskazała Łepkowska-Gołaś.

Posłanka KO o Ukraińcach w Polsce. „Bez nich może być nam trudniej”

Gościni Polskiego Radia 24 wskazała także na gospodarczy aspekt obecności Ukraińców w Polsce.

– Mamy tu też ludzi, którzy są i którzy wspierają nas ekonomicznie. Bo musimy to zrozumieć, że bez Ukrainek i Ukraińców na polskim rynku pracy może być nam trudniej. Na koniec czerwca odnotowaliśmy 901 tysięcy osób pracujących i wpłacających składki oraz podatki w Polsce. Jak będzie wyglądał nasz system emerytalny, jeśli tych ludzi zabraknie, bo wyjadą, bo będą się bali tu funkcjonować? – zastanawiała się Łepkowska-Gołaś.

Redakcja poleca