Arka Gdynia była zdecydowanym faworytem poniedziałkowego meczu 3. kolejki Betclic I ligi przeciwko Unii Skierniewice. Nie mogło być inaczej, gdy do beniaminka przyjechał spadkowicz z Ekstraklasy, który wygrał oba wcześniejsze spotkania tego sezonu.

Początek był jednak dość niemrawy. Niewiele się działo.

W końcu zaatakowała Unia… i to ze zdwojoną siłą. Gospodarze w trzy minuty zdobyli dwie bramki i chyba nawet miejscowi kibice byli w szoku, że tak to się potoczyło.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie. Co za bramka. Poezja na boisku!

19. minuta – Jan Mierzwa oddał strzał zza pola karnego, Dawid Arndt odbił piłkę do boku, ale wprost pod nogi Damiana Gąski, a ten już dokonał egzekucji z lekkiego kąta.

Mało?

22. minuta – błędy Dominika Kuna i Serafina Szoty z zimną krwią wykorzystał Kamil Sabiłło i uderzeniem z powietrza podwyższył wynik na 2:0.

Zobacz bramki dla Unii Skierniewice: