Dwa z trzech największych portów zbożowych — NZT (Terminal Zbożowy w Noworosyjsku) i NKHP (Kombinat Produktów Piekarniczych w Noworosyjsku) — wstrzymały działalność. W wyniku ataku zginęły dwie osoby, a samo miasto zostało bez zaopatrzenia w wodę.
NZT, o wydajności 8,5 mln t rocznie, doznał uszkodzeń i wstrzymał załadunki — poinformowały Agencję Reutera dwa źródła z branży. W drugim terminalu, NKHP o wydajności 7,1 mln t rocznie, uszkodzeniu uległa galeria załadunkowa. Terminal ten również nie działa — poinformowali rozmówcy agencji.
Oba terminale obsługują łącznie ok. jedną trzecią rosyjskiego eksportu zboża.
NKHP dysponuje również dużymi magazynami zbożowymi o pojemności 300 tys. t.
Jak zauważa agencja Bloomberg, powołując się na dane NASA, port zbożowy w Noworosyjsku płonie po ataku. Pożar widoczny jest również w bazie rosyjskiej marynarki wojennej, do której Kreml ewakuował okręty wojskowe z Krymu.
Porty zbożowe nad Morzem Azowskim, przez które Rosja prowadziła handel pszenicą i olejem z Turcją i Bliskim Wschodem, zostały unieruchomione już w lipcu. Siły Ukrainy trafiły tam ponad 100 statków, a władze zostały zmuszone do ograniczenia przepływu przez Cieśninę Kerczeńską.
W rezultacie w lipcu eksport rosyjskiego zboża spadł do najniższego poziomu od 10 lat i wyniósł 1,6 mln t — wynika z szacunków rolniczej firmy doradczej SovEcon. To o połowę mniej niż średnia dla tego miesiąca z ostatnich pięciu lat.”Eksport praktycznie się zatrzymał”
SovEcon prognozuje, że w tym miesiącu Rosja wyeksportuje od 3 mln do 3,4 mln t pszenicy — znacznie poniżej sierpniowej średniej z ostatnich pięciu lat, która wyniosła 5 mln t. Potencjalnie będzie to najniższy wynik w sierpniu od sezonu rolnego 2016–17.
Pomógł wyciągnąć setki Rosjan z armii. Zdradza, jak działa wojenna machina. „Nękają dłużników tak długo, aż ci wyruszą na front”
Niezależna firma konsultingowa ProZerno ostrzega, że całkowity eksport zboża spadnie do prawie 2,5 mln t w związku z poważnymi zatorami na Morzu Czarnym i Morzu Azowskim.
W przypadku całkowitej blokady mórz Rosja straci prawie 80 proc. eksportu zboża, czyli 30–35 mln t rocznie — ostrzegł pod koniec lipca Związek Eksporterów i Producentów Zboża.
W obwodzie rostowskim, jednym z kluczowych regionów zbożowych, gdzie zbierana jest co ósma tona rosyjskiej pszenicy, eksport „praktycznie się zatrzymał” — ostrzega dyrektor lokalnego związku producentów rolnych Anatolij Kołczyk. Wywóz zboża rzeką Don został wstrzymany, a rolnicy są zmuszeni sprzedawać swoje produkty ze stratą — za cenę o ok. 40 proc. niższą od kosztów własnych.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoCios dla rolnikówWedług źródeł Agencji Reutera władze Federacji Rosyjskiej rozważają możliwość przekierowania zboża do portów bałtyckich, które na razie przyjmują je bez ograniczeń. Nie jest jednak jasne, czy Koleje Rosyjskie poradzą sobie z takim napływem ładunków.
Rozważane są również możliwości wykorzystania Morza Kaspijskiego, które tradycyjnie służy do dostaw jęczmienia i kukurydzy do Iranu. Jednak od połowy lipca, jak twierdzą źródła, nie odnotowano tam wzrostu wysyłek w porównaniu z czerwcem.
Według Kołczyka obecna sytuacja grozi rolnikom problemami finansowymi i brakiem środków obrotowych. Jak dodaje ekspert, tylko nieliczne gospodarstwa dysponują finansową poduszką bezpieczeństwa, pozwalającą przetrwać niekorzystną sytuację.
Główny związek eksporterów zbóż w Rosji ostrzegł na początku tego miesiąca, że ukraińskie ataki dronów na rosyjskie statki i porty mogą w najbliższej przyszłości uniemożliwić eksport zbóż przez Morze Czarne, co spowoduje wzrost cen i doprowadzi do głodu w Afryce i na Bliskim Wschodzie.