Gdyby Jagiellonia Białystok odpadła, to mogła by mieć pretensje wyłącznie do siebie, bo w dwumeczu z Rangers FC stworzyła tak dużo sytuacji podbramkowych, że można było uniknąć nerwów.
Zaczęło się podobnie, jak przed tygodniem, bo od szybko straconego gola. Jagiellonia pudłowała, ale przecież ma w swoich szeregach nową gwiazdę. W 65. minucie Nik Prelec zdobył bramkę po dośrodkowaniu Andersa Klynge, dzięki czemu goście zanotowali zwycięski remis na Ibrox Stadium.
Jeszcze chwila i w Białymstoku nikt nie będzie pamiętał o Afimico Pululu. Jeszcze trochę i nowym królem miasta będzie Prelec.
Jest awans do IV rundy eliminacji Ligi Europy. A to oznacza, że Jagiellonia jest już pewna gry w fazie ligowej Ligi Konferencji. Można jednak powalczyć o coś więcej.
ZOBACZ WIDEO: Fredi Bobic: Za dużo rozmawiamy o pieniądzach. Ale coś
tam jeszcze wydamy
To nie tak, że były jakieś olbrzymie nerwy po golu wyrównującym. Niby gospodarze chcieli odrobić straty, ale ich akcje były tak chaotyczne, że Sławomir Abramowicz za bardzo nie musiał się spinać. Najlepszą szansę zmarnował w 89. minucie Vanja Dragojević, strzelając minimalnie obok słupka.
Inna sprawa, że można było rozegrać ten mecz na większym spokoju, gdyby tylko udało się wykorzystać wspomniane sytuacje. Jesus Imaz obił słupek, po chwili nie wykorzystał jeszcze jednej dobrej sytuacji. Później uderzenie Hiszpana obronił Ivor Pandur. A w pierwszej połowie mieliśmy jeszcze zmarnowaną szansę Preleca.
Gospodarze byli na początku lekko oszołomieni, bo Jagiellonia próbowała w Glasgow grać swoje i na początku miała przewagę. Ale wystarczył jeden rajd Daisuke Yokoty i Yuki Kobayashi przypadkowo zagrał piłkę ręką w polu karnym. Sędzia Vassilios Fotias udał się do monitora i po wideoweryfikacji podyktował „jedenastkę” dla Rangersów, a chwilę później Lawrence Shankland strzelił na 1:0.
Jednak nie poszli za ciosem i po przerwie dopuścili Jagiellonię do głosu. Wystarczyła jedna akcja i było po zawodach. Później Rangersi już się nie podnieśli.
Rangers FC – Jagiellonia Białystok 1:1 (1:0)
1:0 Lawrence Shankland (k.) 19′
1:1 Nik Prelec 65′
Pierwszy mecz: 1:2. Awans: Jagiellonia.
Składy:
Rangers: Ivor Pandur – Dujon Sterling, Emmanuel Fernandez, Olwethu Makhanya – Daisuke Yokota, Nicolas Raskin (66′ Vanja Dragojević), Daniel Neil (66′ Cameron Devlin), Thelo Aasgaard (46′ Ross McCrorie), Djeidi Gassama (75′ Findlay Curtis) – Lawrence Shankland, Ryan Naderi (75′ Bojan Miovski).
Jagiellonia: Sławomir Abramowicz – Norbert Wojtuszek, Bernardo Vital, Yuki Kobayashi, Guilherme Montoia – Rodrigo Conceicao (83′ Jeremy Agbonifo), Taras Romanczuk, Anders Klynge (79′ Eryk Kozłowski), Jesus Imaz (90+4′ Apostolos Konstantopoulos), Kajetan Szmyt – Nik Prelec (83′ Youssuf Sylla).
Żółte kartki: Romanczuk, Bernardo Vital, Klynge (Jagiellonia).
Sędzia: Vassilios Fotias (Grecja).