Na terytorium Norfolk, obejmującym wyspy Norfolk, Nepean i Phillip, na których mieszka 2188 osób, setki Australijczyków ustawiły się w kolejkach do lokali wyborczych w Nowy Rok i zagłosowały za secesją w wyborach, które nawet osiem miesięcy później są przez urzędników w Canberze bagatelizowane — a często, jak się wydaje, prawie niezauważane.

1.

Dwie grupy, które organizowały głosowanie — Rada Starszych Wyspy Norfolk oraz organizacja Dla Ludzi Wyspy Norfolk — podkreślają, że ich roszczenia do wyspy sięgają dalej niż samo powstanie Australii. Niektórzy z nich podczas nieautoryzowanych wyborów rozdawali ulotki, w których określali „obce porty Brisbane i Sydney” jako sprawców nadużyć na wyspie.

W rozmowie z POLITICO lider samozwańczego rządu, główny sędzia wyspy Peter Christian-Bailey, podkreślił, że wybory odbyły się wtedy, gdy mieszkańcy Norfolk „wyczerpali już wszelkie inne drogi” do uzyskania samostanowienia. W tej samej rozmowie samozwańcza radna Rebecca Hayes stwierdziła, że wszystkie prawa do Norfolk powinny „wrócić” do stanu z lat 50. XIX w. — kiedy, jak przekonuje wielu mieszkańców, królowa Wiktoria przyznała im samostanowienie — i określiła 112-letnie roszczenia Canberry do tej wyspy jako „nadużycie”.

— Nigdy nie przestajemy walczyć — powiedziała Hayes. — Przez 200 lat, w kluczowych momentach naszej historii politycznej, wyraźnie mówiliśmy jako społeczność: 'Nie, nie jesteśmy częścią Australii. Jesteśmy odrębni i samodzielni’.

2.

Australia formalnie rządzi Norfolkiem od 1914 r., a w latach 1979–2015 wyspa miała system samorządu, w tym ograniczone Zgromadzenie Ustawodawcze. Gdy jednak wyspie zabrakło pieniędzy na infrastrukturę, lokalni urzędnicy oddali autonomię w zamian za pomoc finansową z Canberry, oddalonej o niemal 2000 km.

— Lokalne grupy, które podają się za niezależne organy rządzące Norfolkiem, nie mają żadnej podstawy prawnej — mówi rzecznik departamentu infrastruktury. To argument prawny, po który często sięgają rządy odpierające ruchy secesyjne — taka jest choćby długoletnia strategia Madrytu wobec katalońskich dążeń niepodległościowych.

Hayes twierdzi, że możliwe jest, by Norfolk i Canberra „spotkały się w połowie drogi”. Jednak podkreślając głęboki — być może nierozwiązywalny — konflikt leżący u podstaw sporu, dodaje, że aby tak się stało, „musimy być równorzędnymi partnerami”.

Nawet poseł reprezentujący Norfolk w australijskim parlamencie nie angażuje się w sprawę. To może się stać kłopotem politycznym dla Davida Smitha, laburzysty wybranego z okręgu Bean — nietypowego, bo obejmującego południowy kraniec Canberry oraz Norfolk Island o wymiarach 7 na 5 km.

Smith zajmuje najbardziej niepewne miejsce w ławach rządzącej Partii Pracy — w 2025 r. wygrał przewagą zaledwie 700 głosów. Na Norfolk Island uprawnionych do głosowania jest dwa razy tyle osób.

Smith nie odpowiedział od razu na pytania dotyczące jego zaangażowania w sprawy Norfolku. Z wpisu na Instagramie z 15 sierpnia wynika, że odwiedził wyspę wraz z ministrem ochrony środowiska Murrayem Wattem na początku miesiąca. — To podstępne przejmowanie wyspy nigdy nie jest dziełem jednej partii, obie mają w tym swój udział — komentuje Hayes, odnosząc się do Partii Pracy i Liberalnej.

Wyspa Norfolk

Unsplash

Wyspa Norfolk

3.

Narastające na wyspie frustracje — w tym wprowadzenie dla mieszkańców wyższych, kontynentalnych stawek podatku dochodowego — trwają od czasu, gdy zadłużone Norfolk zostało w 2015 r. scalone z systemami administracji Australii. — Wielu mieszkańców wciąż czuje, że decyzje o naszym codziennym życiu zapadają zdalnie, bez naszego udziału — mówi Christian-Bailey.

Ruch secesyjny na Norfolk nie jest pierwszym tego typu w Australii — w 1933 r. za odejściem z kraju zagłosowała Australia Zachodnia — ale ponieważ droga do secesji nie jest jasna, wcześniejsze próby spełzły na niczym. Profesor prawa konstytucyjnego z University of New South Wales, Harry Hobbs, który konsultował swoje badania z mieszkańcami Norfolk Island dążącymi do niepodległości, podkreśla, że australijska konstytucja nie przewiduje mechanizmu opuszczenia kraju.

Norfolk Island stoi dziś przed wyborem: negocjować lepsze warunki w ramach Australii lub wzmacniać żądania niepodległości.

Przykład sąsiedniej Nowej Kaledonii, zarządzanej przez Francję, pokazuje, jak szybko ruchy niepodległościowe w regionie potrafią przejść od pokojowych żądań do krwawych zamieszek. Po trzech referendach i dekadach pokojowych działań na rzecz niepodległości, w Nowej Kaledonii wciąż był impas. W 2024 r., w trakcie reform wyborczych prowadzonych przez Paryż, wybuchły zamieszki. Francuski rząd ogłosił stan wyjątkowy i wysłał wojsko, a zanim przywrócono porządek, zginęło 13 osób.4.

Samozwańczy rząd Norfolk szybko przystąpił do formalizowania zgromadzenia ogólnego, zwołując posiedzenia w maju i lipcu. Ogłoszono, że członkami tego ciała mogą być wyłącznie osoby urodzone na Norfolk, a prawo głosu w wyborach mają ci, którzy mieszkają tam co najmniej pięć lat.

Na Norfolk niezależność to sprawa głęboko zakorzeniona. Jedna trzecia mieszkańców to potomkowie buntowników z HMS Bounty i kobiet z Tahiti, którzy stworzyli na wyspie własny angielsko-tahitański kreol, używany do dziś.

WIĘCEJ O BUNCIE NA BOUNTY

PitcairnHistoria ich ucieczki spod władzy despotycznego kapitana Williama Bligha i założenia wolnej wspólnoty stała się światową legendą. Powstały na jej podstawie cztery hollywoodzkie filmy z gwiazdami swoich czasów: Errolem Flynnem, Clarkiem Gable’em, Marlonem Brando i Melem Gibsonem.

W 1856 r. brytyjska korona pozwoliła buntownikom osiąść na Norfolk, a ich potomkowie twierdzą, że wtedy właśnie królowa Wiktoria oddała wyspę ich przodkom.

Czwórka mieszkańców Norfolk w 1862 r. Wszyscy są bezpośrednimi potomkami buntowników z HMS Bounty

Wikimedia Commons

Czwórka mieszkańców Norfolk w 1862 r. Wszyscy są bezpośrednimi potomkami buntowników z HMS Bounty

Australijskie sądy nie uznają tej interpretacji, ale nie budzi wątpliwości, że współczesna historia wyspy to pasmo trudnych doświadczeń. Norfolk została zasiedlona w 1788 r. — zaledwie sześć tygodni po pierwszej brytyjskiej kolonii na kontynencie australijskim — i od razu przekształciła się w brutalną kolonię karną.

W różnych okresach wyspą zarządzały Van Diemen’s Land (czyli dzisiejsza Tasmania) oraz Nowa Południowa Walia. W 1914 r. wyspa została włączona do Australii, gdy Canberra otrzymała zadanie powstrzymania niemieckich ambicji kolonialnych na Pacyfiku, wraz z wybuchem I wojny światowej. Wśród wielu konfliktów z administracją kolonialną i australijską mieszkańcy Norfolk bywali wysiedlani z domów, a od 1935 do 1964 r. przez 29 lat rząd Australii zakazał na wyspie drukowania gazet.

Po trzech dekadach znacznej autonomii premier wyspy doszedł w 2010 r. do wniosku, że Norfolk nie jest już w stanie finansować napraw infrastruktury i rozpoczął negocjacje w sprawie zrzeczenia się samorządu w zamian za spłatę długów przez rząd Australii.

5.

W ironicznym zwrocie historii to właśnie wyspiarski rząd Malcolma Bligha Turnbulla — noszącego imię po kapitanie Bounty, któremu jego przodkowie byli politycznie wierni — dokończył w 2015 r. przekazanie władzy Australii.

Miesiąc przed oficjalnym odebraniem samorządności przez rząd Turnbulla, w niewiążącym referendum 68 proc. mieszkańców opowiedziało się za prawem do „samodzielnego określania swojego statusu politycznego, rozwoju gospodarczego, społecznego i kulturalnego”.

Grupa mieszkańców Norfolk Island wykorzystała to jako podstawę do złożenia petycji do Specjalnego Komitetu ds. Dekolonizacji ONZ, argumentując, że Australia złamała międzynarodowe zasady samostanowienia. To niezmienny wątek — przed 1 stycznia lokale wyborcze były obklejone hasłami, które odwoływały się do prawa międzynarodowego, by legitymizować głosowanie.

Plakaty informujące o głosowaniu w sprawie niepodległości Norfolk 1 stycznia 2026 r.

Politico

Plakaty informujące o głosowaniu w sprawie niepodległości Norfolk 1 stycznia 2026 r.

David Pocock, reprezentujący Norfolk jako niezależny senator z Australijskiego Terytorium Stołecznego, odwiedza wyspę co roku od wejścia do parlamentu w 2022 r. Ostatnią wizytę odbył na zaproszenie Rady Starszych, kluczowego organizatora głosowania z 1 stycznia.

Hayes określiła Pococka mianem „nieco bohatera Norfolku”, który „rzeczywiście popiera swoje słowa czynami”. Pocock mówi, że rząd Australii musi „uszanować prawo mieszkańców Norfolku do decydowania o przyszłości wyspy”.

— Mieszkańcy Norfolku to odrębna społeczność z własnym językiem, tradycjami i głęboką miłością do swojej wyspy — mówi Pocock w rozmowie z POLITICO. — Od dekady odmawia się im realnego samostanowienia i lokalnej reprezentacji, więc nic dziwnego, że dziś szukają sposobów na przywrócenie demokracji na własnych warunkach, u siebie w domu.

6.

Minister Kristy McBain, odpowiedzialna za rząd lokalny i terytoria, zapowiedziała, że zmiany obejmą m.in. nowelizację ustawy o Norfolk, w tym przywrócenie preambuły uznającej wyjątkową historię wyspy. Pięcioosobowa rada będzie wybierana w wyborach demokratycznych i przez dwa lata ma przedstawiać Canberze rekomendacje dotyczące przyszłości demokracji na wyspie.

Jeżeli jednak mieszkańcy wyspy nie zdecydują się skorzystać z tej oferty, mogą liczyć na wsparcie brytyjskiego posła Andrew Rosindella, wieloletniego członka parlamentarnej grupy przyjaźni Wielka Brytania — Norfolk i entuzjastycznego zwolennika głosowania z 1 stycznia. — Nie złożyłem żadnych oficjalnych wniosków do rządu Australii w sprawie głosowania na Norfolk, ale byłbym gotów to zrobić, jeśli mieszkańcy wyspy by tego ode mnie oczekiwali — powiedział on POLITICO. — Norfolk Island należy do mieszkańców tej wyspy, a nie do Canberry czy Londynu.