Gdzie ukazał się raport „Polaków portret własny”?Raport pojawił się w grudniu 2025 r. na stronie think tanku Marka Polska. Sęk w tym, że jeszcze przed pobraniem dokumentu dostrzec można liczne błędy językowe i składniowe. Czytamy bowiem, że z opracowania możemy dowiedzieć się „jaką markę narodową chcą Polacy” albo „co podpowiadają, by zbudować silną markę narodową” [pisownia oryginalna].Kto przygotował raport?

Raport „Polaków portret własny — Część I. Raport o DNA marki Polska — perspektywa wewnętrzna” przygotowany został przez Fundację Marka Polska Think Tank pod kierunkiem dr hab. Barbary Mróz-Gorgoń. Raport miała opracowywać także Akademia Leona Koźmińskiego.

Jak finansowane były badania?

Projekt realizowany był w ramach zadania publicznego „Marka Polska — podstrategia turystyczna”, dofinansowanego ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki na podstawie umowy nr 2025/0014/1251/UDOT/DT/BP/IS z 5 czerwca 2025 r. W sumie kwota dofinansowania sięgała 179 tys. 738 zł i 19 gr.

Jakie błędy zawiera raport?

Raport został przygotowany w dużej mierze przez sztuczną inteligencję. Zdania nie są poprawnie sformułowane po polsku. Raport zawiera także niedokończone fragmenty i problemy z punktorami.

Jakie są problemy z metodyką raportu?

W raporcie pojawiają się błędy w numeracji przypisów, a odniesienia są niedokładne i niezgodne ze stylem oksfordzkim, do którego tekst aspiruje. Bibliografia jest niezwykle ograniczona; w części pozycji brakuje dat, pojawiają się skróty po angielsku. Liczba wywiadów fokusowych mylona jest w dokumencie z liczbą uczestników. W tekście pojawiają się także rozbieżności dotyczące liczby przeprowadzonych warsztatów.

Jakie błędy merytoryczne są w raporcie?

W raporcie znalazły się m.in. informacje o pięciorgu polskich noblistach (choć Polacy otrzymali osiem nagród Nobla, w tym dwie pokojowe), płynnej znajomości języka mandaryńskiego wśród młodych Polaków oraz umiejscowieniu Katowic w północnym centrum Polski.

Kim jest dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń?

Dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń pełni funkcje profesora Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu i prezesa Fundacji Marka Polska Think Tank. Pod koniec lipca 2026 r. została powołana na stanowisko pełnomocniczki rządu do spraw promocji marki „Polska”.

Co Donald Tusk mówił wcześniej na temat badaczki?Podczas powoływania badaczki na stanowisko pełnomocniczki rządu, premier Donald Tusk stwierdził, że „prof. Barbara Mróz-Gorgoń to najwybitniejsza w Polsce specjalistka od kształtowania marki”. — Współpracuje z nami od dłuższego czasu — dodał.Kto zwrócił uwagę na nieprawidłowości?Na nieprawidłowości w dokumencie zwrócił uwagę m.in. Sebastian Meitz z Instytutu Sobieskiego. Ekspert w serii wpisów w mediach społecznościowych zapytał, czy Ministerstwo Sportu i Turystyki rzeczywiście zapłaciło 200 tys. zł za raport wygenerowany przez sztuczną inteligencję.Jak zareagował wiceminister cyfryzacji?

„Przypominam, że treści wygenerowane przez sztuczną inteligencję powinny być oznaczane. W przypadku wątpliwości służymy pomocą i wsparciem” — napisał wiceminister cyfryzacji.

Jak zareagowało Ministerstwo Sportu?

„Prezentowany raport nie był przedmiotem zamówienia ani nie stanowił realizacji żadnej umowy” — czytamy w oświadczeniu. Resort twierdzi w komunikacie, że umowa na 179 tys. zł dotyczyła przeprowadzenia badań, organizacji warsztatów i paneli oraz udziału ekspertów w tworzeniu strategii. Choć jest to teoretycznie możliwe, w praktyce umowa na samo przeprowadzenie badań bez przygotowywania raportu jest rzeczą raczej niespotykaną w środowisku naukowo-akademickim.

Kto był wcześniej na prezentacji raportu?

Warto zwrócić uwagę, że na prezentacji raportu w Akademii Leona Koźmińskiego w listopadzie 2025 r. uczestniczył wiceminister sportu i turystyki Piotr Borys. „Prace nad Marką Polski trwają, a ich ważnym elementem jest współpraca z Ministerstwem Sportu i Turystyki” — czytamy w jego wpisie relacjonującym wydarzenie.

Jak odpowiedziała na zarzuty dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń?Pełnomocniczka rządu stwierdziła w rozmowie z Polsat News, że opublikowany raport to „dokument roboczy”, który „nigdy nie powinien się znaleźć w przestrzeni publicznej”. — Biję się w piersi, wykorzystywałam AI — stwierdziła. — To jest raport, który był raportem właśnie w trakcie prowadzonych badań. Służył jako element przejściowy, nic więcej — podkreśliła. Dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń stwierdziła, że raport nie jest elementem umowy zawartej z resortem sportu, a są nimi badania, które miały zostać przeprowadzone rzetelnie.Co zrobił think tank po doniesieniach o nieprawidłowościach?

Think tank Marka Polska zmienił w czwartek po południu opis raportu na swojej stronie internetowej, podkreślając przy linku do pobrania, że jest to wersja „robocza”. Na dole strony pojawiło się także zastrzeżenie: „Niniejszy raport jest wersją roboczą, która będzie podlegać korekcie”. Tymczasem dostępna na stronie „wirtualna asystentka” cały czas opisuje, że raport jest wersją finalną.

Na stronie pojawiła się informacja o tym, że raport jest w wersji "roboczej"

Zrzut ekranu / Marka Polska

Na stronie pojawiła się informacja o tym, że raport jest w wersji „roboczej”

Jak zareagowała opozycja?Przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak zapowiedział złożenie doniesienia w tej sprawie do Centralnego Biura Antykorupcyjnego. „Do promocji marki Polska, Donald Tusk wysyła osobę, która wygenerowała pełen błędów raport w AI i bez skrupułów zainkasowała 200 tys. zł od Jakuba Rutnickiego z MSiT. Barbara Mróz-Gorgoń powinna zostać błyskawicznie zdymisjonowana” — ocenił były minister.