Trzy najważniejsze rzeczy, które trzeba wiedzieć:
- Piorun to przenośny system przeciwlotniczy do zwalczania nisko lecących celów, w tym samolotów, śmigłowców czy dronów
- Broń potwierdziła swoją wysoką skuteczność podczas wojny w Ukrainie
- Umowa obejmująca tysiące wyrzutni będzie sfinansowana ze środków europejskiego programu SAFE
Szczegóły nowej umowy — co kupuje Polska?
Podpisana dziś umowa obejmuje nie tylko same wyrzutnie i przeznaczone do nich pociski, ale także symulatory oraz pakiety szkoleniowe i logistyczne. Umowa jest też podzielona na dwie części — 80 proc. wyrzutni i pocisków trafi do polskiego wojska (ta część będzie sfinansowana ze środków europejskiego programu SAFE), a pozostałe 20 proc. będzie do kupienia przez inne kraje NATO.
Wyrzutnia Piorun — co to za broń?
PAP/Piotr Polak
Wyrzutnia Piorun
Piorun to przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy przeznaczony do zwalczania śmigłowców, samolotów, bezzałogowych statków powietrznych i rakiet skrzydlatych.
W polskiej armii „Pioruny” są wykorzystywane w najniższej warstwie systemu obrony powietrznej na bliskich odległościach oraz na małych wysokościach i dokładnie taką misję miały w Ukrainie. W pierwszych miesiącach rosyjskiej inwazji polskie wyrzutnie były istną zmorą rosyjskich śmigłowców i to właśnie tam „Pioruny” zyskały reputację niezwykle efektywnej broni.
Sukcesy „Piorunów” w Ukrainie sprawiły, że nasza broń trafiła do sił zbrojnych innych krajów: m.in. Stanów Zjednoczonych, Norwegii, Szwecji czy Belgii.
Dlaczego to tak istotna umowa?
Po pierwsze, zakup tysięcy sztuk wyrzutni Piorun wraz z dodatkowym wyposażeniem oznacza znaczące wzmocnienie przeciwlotniczych możliwości polskiej armii w zakresie walki z celami lotniczymi na krótkim dystansie. Po drugie, umowa nie tylko utrzyma, ale jeszcze zwiększy możliwości produkcyjne tej broni — a w szczególności uzupełniania zapasów samych pocisków przechwytujących. Sytuacja Ukrainy, która ma wyrzutnie Patriot, ale brakuje jej samych pocisków, pokazuje, jak ważny jest to aspekt.