Do końca sierpnia gminy mają czas na uchwalenie planu ogólnego, to nowy dokument planistyczny, który zastąpi dotychczasowe studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. We Wrocławiu wybuchła spora dyskusja na ten planu ogólnego, a jak jest w innych gminach Dolnego Śląska?
Wrocławscy przedsiębiorcy z ulicy Stargardzkiej protestowali podczas sesji Rady Miejskiej Wrocławia przeciwko zapisom Planu Ogólnego. Plan ogólny to kluczowy dokument planistyczny, który określa, jak zagospodarowane będą wszystkie grunty w danej gminie.
Wokół wrocławskiego planu ogólnego wybuchła całkiem spora dyskusja, dlatego sprawdziliśmy, jak jest na Dolnym Śląsku. Czy w innych miejscach również wzbudzają one emocje, czy może już dawno temu zostały uchwalone? Sprawdźcie!
Wałbrzych, Dzierżoniów, Świdnica
Na pewno plan ma już Wałbrzych:
– My już uchwaliliśmy ten plan 14 maja 2026 roku. Został przegłosowany podczas Rady Miejskiej Wałbrzycha — mówi rzecznik Urzędu Miasta, Karolina Usarek.
Aby odsłuchać załączonego dźwięku zaktualizuj przeglądarkę lub/i wtyczkę Adobe Flash Player.
Plan ogólny przegłosowała też rada miasta Dzierżoniowa:
– Został on przyjęty na sesji 29 czerwca, ogłoszony w dzienniku urzędowym i obowiązuje od 23 lipca — mówi Magdalena Zalewska z biura komunikacji społecznej Urzędu Miasta w Dzierżoniowie.
Aby odsłuchać załączonego dźwięku zaktualizuj przeglądarkę lub/i wtyczkę Adobe Flash Player.
Planu nie uchwalono w Świdnicy, prawdopodobnie uchwalony zostanie dopiero podczas wrześniowej sesji Rady Miasta.
– Jesteśmy na etapie konsultacji społecznych, które kończą się dzisiaj. Mamy nadzieję, że uda nam się przygotować uchwałę na wrzesień. Natomiast to wszystko zależy od tego, jak będą rozpatrywane uwagi — mówi Joanna Duśko, dyrektor Wydziału Gospodarki Przestrzennej Urzędu Miasta Świdnicy.
Aby odsłuchać załączonego dźwięku zaktualizuj przeglądarkę lub/i wtyczkę Adobe Flash Player.
Dlaczego miasto nie zdążyło z ustaleniem planu?
– Trzykrotnie uzgadnialiśmy plan ogólny z wodami polskimi. Tutaj problem nasz główny polegał na tym, że jednak mamy strefę zagrożenia powodziowego. Wpadamy w uzgodnienia z wodami polskimi. Dwukrotnie wody polskie odmówiły nam tego uzgodnienia. W związku, z czym no ten termin się przesunął — mówi Joanna Duśko, dyrektor Wydziału Gospodarki Przestrzennej Urzędu Miasta Świdnicy.
Aby odsłuchać załączonego dźwięku zaktualizuj przeglądarkę lub/i wtyczkę Adobe Flash Player.
SPRAWDŹ: Wstrząsy w kopalniach Zagłębia Miedziowego. Nawet 3,3 stopnia w skali Richtera
Gmina Wińsko i Trzebnica
Gmina Wińsko plan ogólny przyjęła już w kwietniu, choć jego przygotowanie było problematyczne. Wielu mieszkańców chciało zabezpieczyć swoje grunty, wnioskując o tzw. wuzetki, czyli warunki zabudowy:
– Ludzie i samorząd na swoich gruntach zaczęli robić te warunki zabudowy przed uchwaleniem planu ogólnego, żeby swoje działki teoretycznie zagospodarować mieszkaniowo. Na nas zrzuciło to potwornie dużo pracy i potwornie duże koszty. Właściciel działki nie płaci ani złotówki za sporządzenie wuzetki a my musimy ludziom i firmom zewnętrznym płacić za ich sporządzanie — mówi wójt Wińska Jolanta Krysowata-Zielnica.
Aby odsłuchać załączonego dźwięku zaktualizuj przeglądarkę lub/i wtyczkę Adobe Flash Player.
Samorząd na sporządzenie planu ogólnego wydał co najmniej 150 tys. złotych, część środków będzie mógł odzyskać dzięki środkom z KPO. Jednak jak przekonują władze gminy Wińsko, o wiele więcej wydano na przygotowywanie decyzji o warunkach zabudowy dla swoich mieszkańców.
Plan ogólny dla Trzebnicy najwcześniej za dwa miesiące. Samorząd cały czas uzgadnia zapisy tego strategicznego dokumentu z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska i Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. Sporne okazały się m.in. tereny istotne przyrodniczo.
– W Kuźniczysku gmina Trzebnica ma stawy rybne. RDOŚ stwierdził, że są tam obszary ochrony przede wszystkim motyli i zasugerowałby zostawić ten obszar jako rolny. My planowaliśmy teren obsługi rybołówstwa, bo nie w porządku byłoby po tylu latach, żeby gmina zablokowała rozwój tego przedsiębiorstwa — wyjaśnia Joanna Bębenek, naczelnik wydziału architektury i urbanistyki w Urzędzie Miejskim w Trzebnicy.
Aby odsłuchać załączonego dźwięku zaktualizuj przeglądarkę lub/i wtyczkę Adobe Flash Player.
Teraz samorząd czeka aż wszystkie uzgodnienia, spłyną do gminy, by móc poddać plan ogólny pod konsultacje z mieszkańcami. Ich rozpoczęcie planowane jest na przełom września i października, tak by plan ogólny uchwalić do końca roku. Samorząd na jego przygotowanie wydał ok. 400 tys. złotych.
Jelenia Góra
Jelenia Góra również nie zdąży uchwalić planu ogólnego do 31 sierpnia. Urząd Miasta zapewnia jednak, że przekroczenie tego terminu nie będzie problemem dla mieszkańców ani inwestorów. Duża część obszaru miasta jest już objęta miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego, które nadal będą obowiązywać.
– Nie ma takiego ryzyka, że inwestor, który będzie chciał rozpocząć inwestycję, w momencie, kiedy gmina Jelenia Góra nie ma uchwalonego planu ogólnego, będzie wstrzymywany. Jeżeli tam jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, czyli przepisy planistyczne, które obecnie obowiązują, one będą obowiązywały jeszcze do momentu uchwalenia planu, więc nie będzie tej luki legislacyjnej, jeżeli chodzi o planowanie przestrzenne na poziomie gminy — mówi rzecznik Urzędu Miasta Jeleniej Góry Marcin Ryłko.
Aby odsłuchać załączonego dźwięku zaktualizuj przeglądarkę lub/i wtyczkę Adobe Flash Player.
Po zakończeniu etapu opiniowania i uzgodnień rozpoczną się konsultacje społeczne. Mieszkańcy będą mogli zapoznać się z projektem planu i zgłaszać do niego swoje uwagi. O terminach i formach konsultacji urząd poinformuje na swojej stronie internetowej oraz w mediach społecznościowych.
Legnica i gminy w regionie
Z kolei w całym regionie legnickim tylko 4 gminy zdążyły uchwalić plan ogólny i jedną z nich jest miasto Legnica.
– Nadaliśmy tej sprawie najwyższy priorytet wiele miesięcy temu i plan ogólny został przyjęty już w maju — mówi Grzegorz Koczubaj z legnickiego magistratu.
W planie ogólnym ograniczono m.in. możliwość zagospodarowania części północnej miasta. Chodzi tutaj o obszar ochronny złóż węgla brunatnego, a także wyłączono część terenów zagrożonych powodziowo i tereny w pobliżu planowanej obwodnicy miasta.
– Żeby nie powtórzyły się takie sytuacje jak przy ulicy Karlińskiego, że decyzje planistyczne sprzed wielu lat umożliwiły budowę przy drodze i teraz mieszkańcy narzekają na hałas. Priorytetem prezydenta było to, żeby ten plan szybko i sprawnie uchwalić i to się udało i były prowadzone konsultacje społeczne, wszystko w rozsądnych terminach — mówi Grzegorz Koczubaj z legnickiego magistratu.
Aby odsłuchać załączonego dźwięku zaktualizuj przeglądarkę lub/i wtyczkę Adobe Flash Player.
Nowego dokumentu nie przyjęły wciąż gminy m.in Legnickie Pole, Miłkowice, Prochowice, Pielgrzymka i gmina wiejska Złotoryja. Z kolei na zaawansowanym etapie lub bardzo blisko finalizacji całego procesu są gminy powiatu lubińskiego i głogowskiego. Miasto Lubin z kolei 28 sierpnia rozpoczyna konsultacje społeczne, które potrwają miesiąc.