Mykoła Riabczuk skrytykował w poniedziałek w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej „falę agresji wobec Ukraińców w Polsce”. — Postrzegam to jako cichą faszyzację części społeczeństwa — ocenił.

— Najgorsze jednak jest to, że ci ludzie mają na to przyzwolenie. Myślę o środowiskach prawicowych. Oczywiście ten radykalny antyukraiński nurt narodowy zawsze istniał w Polsce. […] To dziesięciolecia poniżeń Ukraińców spowodowały eksplozję nienawiści wobec Polaków na Wołyniu. Historia się powtarza — podkreślił.

Ukraiński krytyk literacki dodał, że „polskie społeczeństwo nie jest w stanie zrozumieć tego, że Wołyń nie wziął się z niczego”.

Prof. Norman Davies o kulcie UPA: ta afera będzie kosztować Polskę w przyszłościNorman Davies Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoUkraiński publicysta o relacjach z Polską. „Nie będę niczego Polakom radził”

Mykoła Riabczuk ocenił, że „PiS, Rozwój Plus i obie Konfederacje eksploatują niechęć do Ukraińców, bo stała się ona ich paliwem wyborczym”. — Kiedy na to wszystko patrzę, brak mi słów, ale jako Ukrainiec nie będę niczego Polakom radził, bo to może mieć efekt odmienny od spodziewanego — ocenił. — Powstrzymanie tej fali niechęci wobec Ukraińców to przede wszystkim zadanie dla polskiej inteligencji — dodał.

Pytany o sprawę nadania przez Wołodymyra Zełenskiego jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”, czy utworzenia Ukraińskiego Panteonu Narodowego publicysta stwierdził, że „ukraiński rząd niepotrzebnie dostarcza argumentów polskiej skrajnej prawicy”. — Z drugiej jednak strony, dlaczego Polaków tak bardzo to wszystko obchodzi? W końcu to decyzje prezydenta innego kraju — stwierdził.

— Dlatego proponuję zamrozić debatę historyczną o UPA przynajmniej do zakończenia wojny z Rosją. W tych warunkach nie da się normalnie dyskutować o trudnej historii — ocenił.

Witold Szabłowski o rzezi wołyńskiej. „Ukraińcy przerazili się tym, co okazało się w czasie ekshumacji”Witold SzabłowskiUkraiński krytyk literacki o sprawie UPA. „Na razie się nie dogadamy”

Zdaniem Mykoły Riabczuka „społeczeństwo ukraińskie zajęte jest zupełnie czym innym niż polskie”, a „w sprawie Ukraińskiej Powstańczej Armii trudno będzie się porozumieć”. — Dla Ukraińców cała historia zaczyna się od 1945 r., kiedy UPA zaczęła walczyć z Rosjanami, ze Związkiem Sowieckim. Ze względu na toczącą się wojnę to dziedzictwo jest bardzo ważne, nie można się go wyrzec. Dla Polaków wręcz przeciwnie — cała historia UPA kończy się w 1945 r. Na razie się nie dogadamy — podkreślił.

— Nie zamiatajmy niczego pod dywan, ale wrzućmy kwestię UPA do zamrażarki. Bardzo chciałbym, aby doszło w tej kwestii do porozumienia z Polską. Piszę i mówię publicznie o tym, że nie można jednoznacznie, bez żadnych zastrzeżeń, gloryfikować UPA. Rozsądna część społeczeństwa ukraińskiego zgadza się z takim podejściem, ale ludziom nie podoba się ten zewnętrzny nacisk na kwestie tożsamościowe. Rozumiem to, bo nie jest przyjemne, jeśli przedstawiciele innego kraju mówią ci, kto ma być twoim bohaterem.

Według publicysty na takie rzeczy mogą zwracać uwagę swoim rodakom tacy ludzie jak on albo historyk Jarosław Hrycak. — Za to zresztą jesteśmy uznawani przez część Ukraińców za kolaborantów — ocenił.

Jak zmienił się stosunek do Polaków w Ukrainie? „Pewne rozczarowanie”

Według Mykoły Riabczuka w Ukrainie „Polska nadal ma wysokie notowania, choć nie jest już tak jak kiedyś”. — Chwała Bogu wrogości wobec Polaków nie czuć. Być może dlatego, że na Ukrainie nikt jej specjalnie nie podsyca. Da się natomiast wyczuć pewne rozczarowanie postawą Polski — ocenił.

— Zagranie antyukraińską czy antypolską kartą może przynieść krótkotrwałe zwycięstwo taktyczne, np. w postaci zwycięstwa wyborczego, ale w wymiarze strategicznym przegra zarówno Polska, jak i Ukraina. Niestety, obawiam się, że w Polsce do wyborów parlamentarnych nic się w tej sprawie nie zmieni — zaznaczył.

Krwawa niedziela na Wołyniu. Banderowcy otoczyli kościół z Polakami. Rozpoczęła się rzeźMiejsce pochówku polskich ofiar zbrodni wołyńskiej w Puźnikach w obwodzie tarnopolskim na zachodzie Ukrainy (maj 2025 r.)Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) była zbrodniczą organizacją kolaborującą z hitlerowskimi Niemcami w czasie II wojny światowej. Odpowiada za rzeź wołyńską, czyli ludobójstwo Polaków na kresach wschodnich. W latach 1943-1945 ukraińscy nacjonaliści zamordowali ok. 100 tys. polskich obywateli, w tym kobiety i dzieci.

Mykoła Riabczuk to krytyk literacki i eseista, który w 1999 r. otrzymał nagrodę POLKUL Foundation za działanie na rzecz dobrych stosunków ukraińsko-polskich, a w 2002 r. był laureatem polsko-ukraińskiej Nagrody Pojednania.