To jest pięć dni. Chociaż nie wiem, ile bym się starała, ile bym zapewniała, to oczywiście zawsze znajdzie się ktoś, kto nie wierzy, że to tyle trwa. W takim razie może zapytajcie ludzi, którym wyremontowaliśmy domy, mieszkania, zapytajcie tych, którzy już mieszkają w domach, ludzi, którzy też byli świadkami tych remontów, czyli sąsiadów, bo oni absolutnie mogą to potwierdzić