Najnowsza decyzja ministra energii Miłosza Motyki oznacza spadek cen wszystkich rodzajów paliw w porównaniu do środy (26 sierpnia). Aktualnie za paliwo trzeba zapłacić: 6,58 zł za litr benzyny 95, 7,40 zł za litr Pb 98 i 7,54 zł za litr diesla.


Rząd zdecydował w ubiegłym tygodniu o częściowym przywróceniu pakietu CPN („Ceny Paliwa Niżej”) w dniach 17-31 sierpnia. Obniżono stawkę VAT na paliwa z 23 proc. do 8 proc. i ponownie wprowadzono cenę maksymalną, którą ustala minister energii.

Tusk: Byłoby jeszcze taniej, gdyby nie Nawrocki


„Od dziś do końca wakacji obniżony VAT na paliwa i ceny regulowane. Byłyby jeszcze niższe i do końca roku, gdyby nie Karol Nawrocki” – napisał w poniedziałek (17 sierpnia) w serwisie X premier Donald Tusk. Jego zdaniem prezydent „stanął po stronie koncernów paliwowych, które osiągają rekordowe zyski, nie po stronie ludzi”.


„Dzięki naszej decyzji paliwa są tańsze o ponad 10 proc., ale kosztować będzie to ponad pół miliarda złotych” – zaznaczył szef rządu.

Podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych do TK. Rząd krytykuje decyzję prezydenta


Pod koniec lipca prezydent Karol Nawrocki poinformował, że skierował do Trybunału Konstytucyjnego, w trybie kontroli prewencyjnej, ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych ze zbycia paliw ciekłych w okresie od marca do grudnia 2026 r.


Decyzję prezydenta skrytykował zarówno premier, jak i minister finansów Andrzej Domański, oświadczając, że szacowane na 4 mld zł wpływy z tego podatku miały posłużyć sfinansowaniu programu CPN.


– Nowy podatek nie obniża cen paliwa. Ma przede wszystkim dostarczyć pieniędzy do budżetu. Nie mogę zaakceptować sytuacji, w której próbę łatania finansów państwa przedstawia się obywatelom jako ochronę ich interesów, podczas gdy skutkiem będzie kolejna fala podwyżek – wskazał Nawrocki.

Powrót pakietu CPN w okrojonej wersji


Z początkiem lipca rząd wygasił wprowadzony w marcu program regulowanych cen paliw. Pakiet pod nazwą „Ceny Paliwa Niżej” obejmował niższy podatek VAT i akcyzę. Maksymalne ceny paliw ustalał w tym okresie minister energii. Kosztowało to budżet państwa 4,7 mld zł.


CPN ma załagodzić drastyczny wzrost cen paliw związany z wojną USA i Izraela z Iranem oraz blokadą cieśniny Ormuz, przez którą przechodzi jedna piąta światowego eksportu ropy naftowej i gazu ziemnego LNG.


Czytaj też:
Cieśnina Ormuz. USA prowadzą tajną operację transportu ropy