Karting jest niezwykle brutalnym środowiskiem, ale też coraz częściej miejscem, w którym zespoły Formuły 1 zawczasu szukają młodych talentów. Na słuszność takiej ścieżki wskazuje historia Andrei Kimiego Antonellego. Włoch miał ledwie 12 lat, gdy dołączył do programu rozwojowego Mercedesa. Następnie zadebiutował w F1 jako 18-latek, a rok później wygrał pierwszy wyścig i stał się pełnoprawnym kandydatem do tytułu mistrzowskiego. Obecnie przewodzi „generalce” z 50-punktową przewagą nad Lewisem Hamiltonem i może zostać najmłodszym mistrzem świata w historii.

Leonardo Górski w F1? 12-latek ma olbrzymi talent

Polska na tym polu też ma powody do dumy. Zaledwie 12-letni (we wrześniu skończy 13 lat) Leonardo Górski notuje świetne wyniki. W zeszłym roku w barwach holenderskiego MP Motorsport zajął czwarte miejsce w kartingowych mistrzostwach świata FIA na torze Asum Ring. Już w tym sezonie młody Polak wywalczył trzecią lokatę w prestiżowej serii WSK Euro Series 2026.

ZOBACZ WIDEO: Dwa pałace, stadnina i setki hektarów. Tak wygląda majątek legendy

– Rozmawiamy z różnymi programami juniorskimi zespołów F1. Jesteśmy na łączach z Ferrari i Mercedesem. Sam Leo miał nawet okazję rozmawiać z Toto Wolffem (szef Mercedesa – dop. aut.) – ujawnia w rozmowie z WP SportoweFakty Monika Górska, matka młodego kierowcy.

Decyzje ws. przyszłości Górskiego zapadać będą pod koniec sezonu i wiele zależeć będzie od tego, jakie wyniki osiągnie w tym czasie utalentowany Polak. – Obecnie jesteśmy w kategorii juniorskiej w kartingu i przed nami mistrzostwa świata na torze La Conca we Włoszech. Od nowego sezonu prawdopodobnie zmienimy kategorię na wyższą – zapowiada matka 12-latka.

Polska czeka na kolejnego kierowcę w F1

Wczesne dotarcie do akademii talentów zespołu F1 wiąże się z wieloma profitami. Ekipa w takiej sytuacji bierze na siebie część kosztów związanych ze startami młodego kierowcy, jak i udostępnia mu swoje know-how. Członek programu juniorskiego może liczyć na dodatkowe testy, wsparcie trenerów oraz zajęcia w symulatorze. Wsparcie oferowane przez zespoły liczone jest w takich sytuacjach nawet w milionach euro.

Polscy kierowcy do tej pory nie mieli wielu okazji, aby trafić na radar ekip F1. Nawet Robert Kubica nie miał takiej możliwości, bo przed laty programy juniorskie nie były tak rozwinięte. Krakowianin mógł jedynie liczyć na pomoc Renault, które w nagrodę za zwycięstwo w kategorii wyścigowej World Series by Renault zorganizowało mu testy bolidem F1. Na tym jednak wsparcie Francuzów się zakończyło.

Leonardo Górski z rodzicami i Marcinem Budkowskim Leonardo Górski z rodzicami i Marcinem Budkowskim

Za to na początku 2024 roku, po wygraniu włoskiej Formuły 4, Kacper Sztuka trafił do programu juniorskiego Red Bull Racing, ale został z niego wyrzucony po kilkunastu miesiącach w związku ze słabymi wynikami w Formule 3. Z kolei Jan Przyrowski został zaproszony na sprawdzian do akademii talentów Ferrari, ale na testach się skończyło.

– Jak Leo skończy 14 lat w przyszłym roku, to jesienią będziemy testować bolid Formuły 4. Nie planujemy zmieniać zespołu, bo jesteśmy zadowoleni ze współpracy z holenderskim MP Motorsport, ale wszystko może się zmienić, jeśli na stole pojawią się inne propozycje. Co do samej F4, to wyjściem są Włochy albo Hiszpania – mówi Monika Górska.

Leonardo Górski osiąga świetne wyniki w kartingu Leonardo Górski osiąga świetne wyniki w kartingu

W ostatnich latach z sukcesami w hiszpańskiej Formule 4 startowali m.in. Tymoteusz Kucharczyk i wspomniany wcześniej Jan Przyrowski. Bardziej prestiżowa jest jednak włoska F4, przez co rywalizacja w niej jest droższa. Dlatego rodzice Leonardo Górskiego decyzję o wyborze dalszej ścieżki kariery podejmą w zależności od zgromadzonego budżetu i efektów rozmów z akademiami juniorskimi.

– Wszelkie programy juniorskie są w kręgu naszego zainteresowania. Nie zamykamy się na żadną z opcji, a jest ich kilka. Musimy tylko dowozić odpowiednie wyniki. Wierzymy, że do końca roku Leo dostanie się do jakiejś akademii – podkreśla Monika Górska.

Górski imponuje dojrzałością

Chociaż Leonardo Górski ma ledwie 12 lat, to zdecydowanie przewyższa rówieśników dojrzałością. Jego rodzice wspólnie z Marcinem Budkowskim, od niedawna szefem Cadillaka w F1, założyli Racing Future Academy. To wyjątkowa inicjatywa, za sprawą której młodzi Polacy mogą uczyć się motorsportu. Obejmuje nie tylko treningi za kierownicą gokarta, ale też zajęcia z teorii.

– Leo jest ambasadorem Racing Future Academy, ale też coachem. Bazując na swoim doświadczeniu, pojawia się na zajęciach akademii co najmniej raz w miesiącu. To wszystko zależy od jego harmonogramu startów – tłumaczy Monika Górska, która docenia też wsparcie Marcina Budkowskiego w tym projekcie. Nowy szef Cadillaka prowadzi część zajęć w ramach Racing Future Academy i dzieli się swoim doświadczeniem.

Leonardo Górski imponuje wynikami w kartingu Leonardo Górski imponuje wynikami w kartingu

– Z kolei syn pokazuje innym adeptom linię wyścigową, techniki wyprzedzania, tłumaczy zawiłości gokartów. To dla niego cenne doświadczenie, które może zaprocentować w przyszłości – podsumowuje matka polskiego talentu.

Polska jak dotąd miała tylko jednego przedstawiciela w Formule 1. Robert Kubica ścigał się w królowej motorsportu w latach 2006-2010, a następnie w sezonie 2019. Pozostaje mieć nadzieję, że rozwój młodych talentów nad Wisłą zaprocentuje na tyle, że w niedalekiej przyszłości znów zobaczymy biało-czerwoną flagę w F1.

Łukasz Kuczera, dziennikarz WP SportoweFakty