Piast Gliwice powstał w czerwcu 1945 roku, czyli zaraz po II wojnie światowej, ale historia potyczek z Legią sięga dopiero roku 2008, co wiąże się z późnym awansem naszych rywali do Ekstraklasy. Tradycja konfrontacji obydwu drużyn trwa co prawda niespełna dwie dekady, ale jest za to całkiem intensywna. Dodajmy – ze wskazaniem na Legię.
Klub z Gliwic powstał w roku 1945, ale w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce zadebiutował dużo później, bowiem dopiero w sezonie 2008/09. Do pierwszej potyczki Wojskowych z gliwiczanami doszło prawie 18 lat temu – a dokładnie 27 września 2008 roku na stadionie przy Łazienkowskiej. Wojskowi nie mieli problemów i zwyciężyli gliwiczan pewnie 3:1. Pierwszą, historyczną bramkę, zdobył w 11. minucie brazylijski pomocnik Edson. W tamtym spotkaniu do siatki trafił też reprezentant Polski – Kamil Glik, notując jednak trafienie samobójcze. Autorem trzeciego gola był napastnik z Zimbabwe, król strzelców Ekstraklasy, Takesure Chinyama (na zdjęciu).
Piastunki długo czekały na pierwsze zwycięstwo z Legią. Pierwsze dziewięć spotkań, to bilans – siedem wygranych Wojskowych i dwa remisy. Dopiero w dziesiątym – w październiku 2014 roku – Piast pokonał legionistów na własnym boisku (3:1). Mogło się to udać już dwa lata wcześniej, lecz na przeszkodzie stanął charakter piłkarzy z Łazienkowskiej, którzy przegrywając, odrobili straty i wyrwali zwycięstwo. Mowa o meczu 9. kolejki LOTTO Ekstraklasy z sezonu 2012/13. Goście objęli prowadzenie w 29. minucie, a autorem gola był Fernado Cuerda. Dwie minuty później przyjezdni rywale już 2:0 – tym razem do bramki strzeżonej przez Dusana Kuciaka trafił Wojciech Kędziora. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się dwubramkowym prowadzeniem gości, popisowego gola strzelił Danijel Ljuboja. Napastnik Wojskowych piętą skierował piłkę do siatki. W drugiej części meczu legioniści długo bili głową w mur, ale ostatecznie dopięli swego. W 81. minucie wyrównującego gola strzelił Artur Jędrzejczyk (na zdjęciu), zaś minutę przed końcem zwycięstwo Legii dał Ljuboja.

Mecz z Piastem Gliwice pozostanie także na długo w pamięci Radosława Majeckiego. 25-letni były już bramkarz Wojskowych debiutował w pierwszej drużynie Legii właśnie podczas meczu 1/16 finału Pucharu Polski w sezonie 2018/19. I był jednym z głównych bohaterów awansu do kolejnej rundy. Po remisie (1:1) w regulaminowym czasie gry, legioniści wygrali serię rzutów karnych, gdzie pierwszy strzał rywali obronił właśnie Majecki. Młody bramkarz Wojskowych spisał się na tyle dobrze, że wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie, które utrzymywał do czasu kontuzji.

Legia ma patent na strzelanie goli Piastowi. W 38 spotkaniach Wojskowi zdobyli 58 bramek (1,52 gola/mecz). Najwyższe zwycięstwo Legii z Piastem miało miejsce prawie 10 lat temu – w grudniu 2016 roku, kiedy to podopieczni ś.p. Jacka Magiery wygrali w Gliwicach 5:1. Jednak najważniejsza jak do tej pory wygrana wydarzyła się w 8 maja 2016 roku. Prowadzeni przez Stanisława Czerczesowa legioniści toczyli zacięty bój z Piastunkami o tytuł mistrzowski. Piast Gliwice sensacyjnie zakończył rundę jesienną na fotelu lidera ekstraklasy, lecz na koniec sezonu zasadniczego to już Legia spoglądała na resztę stawki z góry. Przed bezpośrednią konfrontacją w 35. kolejce Legia i Piast miały po 37 punktów. Stawka spotkania była więc ogromna, a zwycięzca tego meczu wychodził na ostatnią prostą w drodze po tytuł. Gliwiczanie przyjechali do Warszawy z dużymi nadziejami, które jednak bardzo szybko prysły. Już w pierwszej połowie legioniści prowadzili 2:0 po golach Igora Lewczuka i Guilherme. Po przerwie do siatki trafił Kasper Hamalainen, czym pokazał, że jest specjalistą od zdobywania bramek w meczach „o mistrzostwo”, oraz Nemanja Nikolić, który rzut karny zamienił na gola. Po ostatnim gwizdku sędziego Szymona Marciniaka nikt nie miał już złudzeń, że to Legia zmierza po kolejny tytuł.
Do grudniowej potyczki w roku 2018 legioniści przystępowali z drugiego miejsca w tabeli, natomiast Piast zajmował czwartą lokatę. Różnica punktowa między obiema drużynami wynosiła trzy oczka. Legia skupiona była na pościgu za prowadzącą Lechią Gdańsk, która na tamtym etapie sezonu utrzymywała pięciopunktową przewagę nad Wojskowymi. Piast po cichu myślał o wskoczeniu na podium, lecz podopieczni trenera Waldemara Fornalika musieli też spoglądać za siebie, gdzie po piętach dreptali im piłkarze Wisły Kraków, Lecha Poznań, Pogoni Szczecin oraz Korony Kielce. Wydarzenia boiskowe były pod pełną kontrolą legionistów. Najpierw gola strzelił w 20. minucie Sandro Kulenović, a w końcówce do siatki trafił Carlitos. Legia powiększyła przewagę nad Piastem i utrzymała tempo narzucone przez gdańską Lechię.

Ogółem w 38 meczach 18 razy górą była Legia, osiem razy padł remis, a 12-krotnie zwyciężali rywale (bilans bramek 58:40 na korzyść Wojskowych). W Gliwicach odbyło się 17 spotkań, w których osiem razy zwyciężali legioniści, cztery razy zespoły dzieliły się punktami, zaś pięć razy wygrywał Piast (bilans goli 22:20 na korzyść Legii). W ostatnim meczu Wojskowi mierzyli się z Piastem w Warszawie 14 grudnia 2025 roku i ulegli rywalom 0:1. Warto zaznaczyć, że cztery ostatnie mecze Legii z Piastem kończyły się zwycięstwem rywali (dwa w Warszawie i dwa w Gliwicach). Ostatni raz Wojskowi wywieźli z Górnego Śląska trzy punkty 19 lutego 2023 roku, kiedy to pokonali Piastunki 1:0. Mamy nadzieję, że po najbliższym spotkaniu 5. kolejki rozgrywek sezonu 2026/27, Wojskowi zapiszą na swoim koncie 19 zwycięstwo. Początek meczu w sobotę, 22 sierpnia, o godz. 17:30.

Bilans meczów Legia Warszawa – Piast Gliwice:
Mecze – 38
Zwycięstwa – 18
Remisy – 8
Porażki – 12
Gole strzelone – 58
Gole stracone – 40
