Sezon grzewczy jeszcze się nie rozpoczął, a ceny pelletu już rosną. Sprawdziliśmy ile w wybranych składach opału na Podhalu, kosztuje tona popularnego paliwa opałowego. Różnice między poszczególnymi miejscami sięgają kilkuset złotych.

Ceny różnią się w zależności od producenta, rodzaju surowców, a także konkretnego sprzedawcy. Każda z firm przyjmuje inną politykę – niektóre sprzedają paliwo opałowe w kilkunastokilogramowych workach, inne w paletach, które nie zawsze ważą tonę. Pytaliśmy więc o cenę tony pelletu.

W wybranym składzie opału w Poroninie tona pelletu kosztuje obecnie 2300 zł. W Nowym Targu za taką samą ilość trzeba zapłacić 2480 zł. W Pieniążkowicach cena za tonę popularnego paliwa opałowego wynosi 2200 zł, natomiast w wybranym składzie opału w Rabce-Zdroju – 2440 zł.

– Na razie ceny stoją w miejscu od dwóch tygodni, nie wiemy co będzie dalej – mówi nam sprzedawca pelletu z Nowego Targu.

UOKiK wskazuje przyczyny wzrostów
Na wzrost cen zwraca uwagę również Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK wskazuje, że problem związany jest przede wszystkim z niewystarczającą podażą pelletu produkowanego z krajowych zasobów.

– Nasza analiza jednoznacznie wskazuje, że przyczyną wzrostu cen pelletu są problemy systemowe, w szczególności niedostosowanie podaży pelletu z krajowych zasobów do popularności pieców na drewno, w tym dofinansowanych z programu Czyste Powietrze. Z dużym prawdopodobieństwem wystąpią one również w najbliższym sezonie grzewczym – czytamy w stanowisku prezesa UOKiK, Tomasza Chróstnego.

Jak wskazuje, działania ograniczające skutki problemu leżą przede wszystkim po stronie rządu, w szczególności Ministerstwa Energii oraz Ministerstwa Klimatu i Środowiska, które nadzoruje PGL Lasy Państwowe.
ip/