Memoriał Huberta Jerzego Wagnera to jedna z najbardziej prestiżowych imprez siatkarskich na świecie. W tym roku jest to ostatni test podczas przygotowań do mistrzostw Europy oraz czempionatu Ameryki Północnej.
Wyniki piątkowych i sobotnich meczów ułożyły się tak, że w niedzielę stawką spotkań będzie trzecie i pierwsze miejsce. Najpierw kibice w Krakowie obejrzą starcie Słoweńców i Amerykanów. Obie te ekipy jak dotąd przegrały oba spotkania.
ZOBACZ WIDEO: „Cieszę się, że z tego wyszłyśmy”. Komentuje zaskakujący sukces Polek
Słoweńcy na koncie mają punkt wywalczony z Polakami, co stawia ich w nieco lepszej sytuacji. Z kolei Amerykanie nie zdobyli żadnego „oczka”, przegrywając z Francją 0:3 i z Polską 1:3. Trzecie miejsce zajmie triumfator tego spotkania.
To będzie jednak tylko przystawka przed głównym daniem dnia. Wszak o godzinie 17:00 rozpocznie się pojedynek Francji z Polską, którego zwycięzca jednocześnie zostanie triumfatorem całego Memoriału.
Stawka jest zatem duża i to nie tylko pod względem sportowym, ale i mentalnym. Zwycięstwo z jednym z głównych rywali do walki o tytuł mistrza Europy może podnieść morale w drużynie.
Polacy będą wspierani przez liczną publiczność, która po raz kolejny wypełni po brzegi Tauron Arenę Kraków. Dla siatkarzy to duże wsparcie. – To jest niesamowite, że co roku możemy liczyć na pełną halę – powiedział w rozmowie z Polsatem Sport Wilfredo Leon.
– Jestem zadowolony ze statystyk. Gdy zobaczyłem naszą skuteczność w ataku, uznałem, że nie jest najgorzej. Możemy grać jeszcze lepiej, ale wciąż jesteśmy w trakcie przygotowań – dodał przyjmujący.
Polacy rozkręcają się z meczu na mecz. Ze Słoweńcami zdarzały im się słabsze momenty, a i pierwszy set pojedynku z USA nie był idealny. Jednak w trzech pozostałych to Biało-Czerwoni byli bezkonkurencyjni.
W starciu z Francją na przestoje nie ma miejsca. Zespół ten potrafi wykorzystać każdy słabszy moment przeciwnika. W dodatku to nie Trójkolorowi są zdecydowanymi faworytami, co może im tylko pomóc.
Plan dnia: