Podczas jednego z odcinków podcastu „IMO”, który prowadzi razem ze swoim bratem Craigiem Robinsonem, Michelle Obama rozmawiała z Jonem Stewartem o rodzicielstwie i życiu po wyprowadzce dzieci z domu. Kiedy rozmowa zeszła na temat syndromu „pustego gniazda”, była pierwsza dama odpowiedziała bez ogródek.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

„Nie tęsknię za nimi” — powiedziała ze śmiechem, po czym szybko dodała, że już tego samego wieczoru spotka się z córkami na kolacji. Michelle podkreśliła, że jej słowa nie oznaczają braku bliskości z Malią i Sashą. Wręcz przeciwnie. Jak wyjaśniła, przez lata spędziła z nimi tyle czasu, że dziś doskonale je zna i cieszy się, obserwując, jak budują własne życie.

Znacznie bardziej emocjonalnie do wyprowadzki córek miał podejść Barack Obama. Michelle zdradziła, że były prezydent USA nie krył wzruszenia, gdy Malia i Sasha wyjeżdżały na studia. „Barack płakał, kiedy poszły na studia. Ja byłam raczej: »Pa, pa«” — żartowała. Dziś Malia ma 28 lat i rozwija karierę filmową, natomiast 25-letnia Sasha ukończyła studia na Uniwersytecie Południowej Kalifornii. Obie od lat prowadzą już samodzielne życie poza domem rodziców.

„Piątkowe wieczory nie są już pełne strachu”

Michelle Obama przyznała, że jednym z powodów, dla których dobrze odnalazła się w roli „pustego gniazda”, jest spokój, jaki pojawił się w jej codzienności. „Piątkowe wieczory nie są już pełne lęku i zastanawiania się: »Gdzie jesteś? Co robisz?«” — powiedziała. Jak dodała, z ogromną satysfakcją obserwuje „emancypację i rozwój” swoich córek.

Była pierwsza dama podkreśliła również, że po latach podporządkowywania życia obowiązkom rodzicielskim czerpie przyjemność z możliwości samodzielnego planowania własnego czasu. „Kocham swój harmonogram. Mam świetny plan dnia i należy on wyłącznie do mnie” — stwierdziła.

Choć część rodziców przyznała, że doskonale rozumie jej punkt widzenia, nie wszyscy podeszli do wyznania z takim samym entuzjazmem. W mediach społecznościowych szybko pojawiły się komentarze osób, które twierdziły, że nigdy nie przestałyby tęsknić za dziećmi po ich wyprowadzce.

Polecamy:

Harry wraca do Wielkiej Brytanii. Sussexowie szukają luksusowej posiadłości. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ

Harry i Meghan