Iga Świątek w pierwszym meczu US Open łatwo poradziła sobie z Chinką Xiyu Wang, wygrywając 6:2, 6:3. Po udanej części sezonu w Ameryce Północnej Polka liczy na pozytywny występ w ostatnim wielkoszlemowym turnieju roku.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoRick Macci po pierwszym meczu Igi ŚwiątekLogo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

„Iga przygotowuje popcorn z dodatkiem polskiego masła” — kolokwialnie zaczął swój wpis Rick Macci, były trener między innymi sióstr Williams, odnosząc się do „popcornowego meczu”, czyli widowiskowego, Polki.

„Tańczyła i podskakiwała, ślizgała się i sunęła po parkiecie, ale nie chowała się pod względem mentalu. Uwielbiam to spojrzenie w jej oczach, zwłaszcza gdy utrzymuje serwis, udając, że nic się nie dzieje. Musi ruszać do przodu szybciej, wykorzystać kozioł piłki i podbiegać do siatki – bez strachu, bez żalu. Każdy mecz ma zupełnie inny klimat, ale z pewnością »Punisher« [wymierzający karę] wygląda na gotową do walki” — dodał.

Świątek w drugiej rundzie US Open zmierzy się z Argentynką Nadią Podoroską. Obie zmierzyły się ze sobą w półfinale French Open w 2020 r., gdy Polka zaskoczyła świat tenisa, wygrywając pierwszy wielkoszlemowy turniej.