Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 01-09-2026 18:47
Lider Śląska Wrocław Piotr Samiec-Talar jest czołowym zawodnikiem PKO BP Ekstraklasy. Co ciekawe przez jakieś nie do końca jasne zawirowania klub z Dolnego Śląska może stracić swojego najważniejszego zawodnika nawet za darmo.
Kapitan Śląska ma umowę w klubie do końca bieżącego sezonu. Wychowanek wrocławskiego klubu, który był też na wypożyczeniach w Widzewie Łódź i GKS Katowice, w tych rozgrywkach w 6 spotkaniach zdobył 3 bramki i zaliczył 3 asysty. Wydawać by się mogło, że Śląsk zrobi wszystko, by podpisać z nim nowy kontrakt.
Tymczasem zamiast szybkiego dogadania się, wyszło zamieszanie. Jak przekazał Piotr Janas z Gazety Wrocławskiej pojawiły się niespodziewane komplikacje, chociaż nawet Rada Nadzorcza „klepnęła” nadzwyczaj łatwo wysoki kontrakt wynoszący 120 tysięcy euro miesięcznie. Coś wydarzyło się w klubie i teraz zatrzymanie piłkarza, który znalazł się nawet na radarze selekcjonera Jana Urbana, nie jest takie pewne. Chociaż strony negocjują. Możliwe w efekcie, że zatrzymanie Samca-Talara, jeśli do tego dojdzie, będzie droższe niż zakładano.
O ile w ogóle Samiec-Talar zostanie w Śląsku, bo okienko w Polsce jest otwarte do 9 września i jeszcze sporo się może wydarzyć. Nawet to, że pomocnik poczeka do zimy, podpisze ważny od nowego sezonu kontrakt z innym klubem, zarobi sporo za parafowanie umowy i jeszcze Śląsk dostanie grosze za wyszkolenie gracza lub za szybszy, bo styczniowy, transfer.
Trwa kluczenie w sprawie przyszłości Piotra Samca-Talara w @SlaskWroclawPl ????
Nie tylko do mnie dotarły informacje, że warunki przedłużenia umowy z PST były ustalone już przed rozpoczęciem sezonu (lub tuż na starcie), ale z jakichś przyczyn nowy kontrakt nie został wówczas… pic.twitter.com/MCefFdBA0r
— Piotr Konrad Janas, GWr (@Piotr_K_Janas) September 1, 2026
Futbol.pl
