Za kilka miesięcy około 7 mln gospodarstw korzystających z taryfy myORLEN pozna nową cenę gazu. Do końca grudnia obowiązuje ustalona stawka, więc drożejący surowiec na europejskich giełdach nie zmieni jej z dnia na dzień. Inaczej będzie od początku 2027 roku, ponieważ wtedy potrzebna będzie nowa taryfa. Na razie nie wiadomo, ile wyniesie i czy oznacza to podwyżkę dla odbiorców.

Zobacz wideo Sekundy dzieliły ich od tragedii. Siedleccy policjanci zapobiegli wybuchowi gazu

Gaz mocno podrożał w Europie. Do końca roku obowiązuje 197,29 zł za MWh

O tym, jak bardzo zmieniła się sytuacja, najlepiej świadczą ceny na europejskiej giełdzie. Jak informuje WNP, 3 września na amsterdamskim rynku TTF za gaz płacono 72,80 euro za MWh, a dzień wcześniej 73,50 euro. Tak drogo ostatni raz było w styczniu 2023 roku. Pod koniec lutego 2026 roku stawki wynosiły jeszcze około 33 do 35 euro za MWh, czyli ponad 2 razy mniej. Wzrost widać również w Polsce. Jak podaje WNP, kontrakt na dostawy w 2027 roku kosztował pod koniec sierpnia 214,20 zł za MWh, a później jego wartość dochodziła do około 250 zł. Jeszcze droższy był gaz z dostawą w 4. kwartale. Jego notowania przekroczyły 330 zł za MWh, choć na początku lipca wynosiły około 200 zł. Rosną także koszty sprowadzania surowca do kraju. Jak informuje Urząd Regulacji Energetyki, w 2. kwartale 2026 roku średnia cena zakupu gazu importowanego spoza Unii Europejskiej i EFTA wyniosła 142,10 zł za MWh, czyli o 9,84 proc. więcej niż w poprzednich 3 miesiącach.

To, co dzieje się na giełdzie, nie oznacza natychmiastowych zmian na rachunkach. Jak informuje Urząd Regulacji Energetyki, gospodarstwa objęte taryfą myORLEN do 31 grudnia 2026 roku płacą 197,29 zł za MWh samego gazu. Do rachunku doliczane są również inne należności, m.in. za jego dostarczenie, dlatego 197,29 zł nie jest pełnym kosztem widocznym na fakturze. Z tej taryfy korzysta około 7 mln gospodarstw. Oznacza to, że do końca grudnia dzisiejsze wysokie notowania nie zmienią zatwierdzonej dla nich stawki za paliwo. Sytuacja będzie wyglądała inaczej po zakończeniu obowiązywania tych warunków, ponieważ wtedy trzeba będzie ustalić nową cenę.

Co stanie się od 1 stycznia? Polska ma magazyny zapełnione w 94 proc.

Na początku września nie wiadomo, ile za gaz zapłacą klienci myORLEN w 2027 roku. Jak informuje Interia Biznes, wysokie ceny na rynku hurtowym będą brane pod uwagę przy ustalaniu kolejnej taryfy, ale nie oznacza to, że odbiorcy zapłacą tyle, ile obecnie kosztuje surowiec na giełdzie. Te kwoty nie przekładają się bezpośrednio na domowe rachunki. Nie można więc dziś stwierdzić, że od 1 stycznia na pewno dojdzie do podwyżki ani podać jej wysokości. Wiadomo jedynie, że sytuacja jest mniej korzystna niż kilka miesięcy wcześniej, ponieważ zakup paliwa stał się znacznie droższy.

Przed rozpoczęciem zimy ważna jest nie tylko cena, lecz także ilość zgromadzonego paliwa. Jak informuje WNP, polskie magazyny są zapełnione w 94 proc. i znajduje się w nich prawie 35 TWh gazu. Zimą kraj zużywa średnio około 0,8 TWh dziennie, dlatego same zapasy odpowiadają mniej więcej 1,5 miesiąca takiego zapotrzebowania. Nie oznacza to jednak, że po tym czasie surowca zabraknie, ponieważ magazyny nie są jego jedynym źródłem. Jak podaje Ministerstwo Energii, Polska korzysta również z krajowego wydobycia, terminalu LNG i połączeń pozwalających sprowadzać paliwo z zagranicy. Mniej korzystnie wygląda sytuacja w pozostałej części Europy. Na podstawie danych Gas Infrastructure Europe, europejskie magazyny są zapełnione w 65 proc., podczas gdy średnia z ostatnich 5 lat o tej porze wynosi 82,4 proc.