Bartosz Bocheńczak z Konfederacji przekazał, że zebrał za mało podpisów pod swoją kandydaturą na prezydenta Krakowa. „Przyczyną braku rejestracji było to, że spośród około 5000 zebranych podpisów, ponad 2000 były błędnych” — przekazał Sławomir Mentzen.
Janusz Korwin-Mikke, który trzy lata temu został usunięty z Konfederacji na mocy decyzji Mentzena, nie ukrywa satysfakcji.
Czytaj nas częściej w Google
Dodaj w GoogleDalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W mediach społecznościowych Korwin-Mikke zamieścił grafikę ze śmiejącym się Ferdynandem Kiepskim, postacią ze znanego serialu „Świat według Kiepskich”.
— Tak, potwierdzam to mój komentarz do sytuacji Konfederacji w Krakowie. Nic tylko się śmiać — mówi Onetowi Korwin-Mikke.
— To jest bardzo poważny wypadek przy pracy. Rzecz nie do pomyślenia — dodaje.
Na pytanie, czy konsekwencje powinien ponieść „tylko” Bartosz Bocheńczak i ludzie z jego sztabu, a nie szef partii Sławomir Mentzen, Korwin-Mikke odpowiada: — Nie chcę wypowiadać się o partii, w której już mnie nie ma. Wiem jednak, że do takiej sytuacji nie powinno było dojść.
Uber zwalnia w Krakowie. Pracownicy odkrywają kulisy akcji „Another India”