Gideon Saar ogłosił we wtorek również zakaz wjazdu do Izraela dla 12 Brytyjczyków, których określił jako „antysemitów”. Nie podał jednak ich nazwisk.

Szef izraelskiego MSZ poinformował też, że Wielka Brytania nie będzie już mogła uczestniczyć w kierowanej przez USA misji koordynacyjnej dotyczącej Strefy Gazy.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Brytyjski konsulat we Wschodniej Jerozolimie odpowiada za relacje z władzami palestyńskimi na Zachodnim Brzegu.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideoSankcje na import towarów z Zachodniego Brzegu. Prezydent Izraela reaguje

Prezydent Izraela Icchak Hercog ocenił, że sankcje na import towarów z Zachodniego Brzegu „okażą się poważnym błędem w ocenie sytuacji i opowiedzeniem się po niewłaściwej stronie historii”.

— W obecnych okolicznościach byłaby to jawna ingerencja w demokratyczne wybory suwerennego państwa — powiedział, odnosząc się do zaplanowanych na 27 października wyborów parlamentarnych w Izraelu.

Wielka Brytania ma dość samowolki Izraela. Zapowiada „całkowity reset”. Netanjahu i spółka mogą się zemścićAndy Burnham13 krajów nie chce sprowadzać towarów z okupowanego Zachodniego Brzegu

Sygnatariuszami oświadczenia w sprawie zakazu importu towarów z żydowskich osiedli na okupowanym Zachodnim Brzegu, opublikowanego na stronie internetowej brytyjskiego MSZ, są: Dania, Finlandia, Francja, Hiszpania, Irlandia, Islandia, Kanada, Norwegia, Polska, Portugalia, Szwecja i Wielka Brytania.

Izrael obawia się, że kontrole pochodzenia towarów i zniechęcanie europejskich firm do współpracy ograniczą jego handel z Unią Europejską. UE jest największym partnerem handlowym Izraela i odpowiada za około jedną trzecią jego eksportu.

Nie wiadomo dokładnie, jaka część izraelskiego eksportu do UE pochodzi z żydowskich osiedli na Zachodnim Brzegu. Izraelski dziennik „Globes” podaje, że w przeszłości szacunki mówiły o kilku procentach. Przy założeniu, że jest to ok. 2 proc., wartość takiego eksportu wynosiłaby ok. 350 mln dol. (ok. 1,3 mld zł) rocznie.

Nielegalne żydowskie osiedla na Zachodnim Brzegu. Nasilają się ataki na Palestyńczyków

W przeszłości europejscy politycy uzasadniali niemożność wprowadzenia sankcji trudnościami z odróżnieniem towarów z żydowskich osiedli od produktów pochodzących z Izraela w jego granicach uznawanych przez społeczność międzynarodową.

Od czasu zajęcia Zachodniego Brzegu i Wschodniej Jerozolimy podczas wojny sześciodniowej w 1967 r. Izrael zbudował tam setki nielegalnych z punktu widzenia prawa międzynarodowego osiedli. Palestyńczycy chcą, by Zachodni Brzeg, Wschodnia Jerozolima i Strefa Gazy weszły w skład ich przyszłego państwa.

Ekspansji osadniczej towarzyszy przemoc wobec Palestyńczyków oraz niszczenie ich mienia i źródeł utrzymania, w tym domów, upraw i stad.

W pierwszej połowie 2026 r. odnotowano 660 ataków izraelskich osadników, o 63 proc. więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej — poinformowała w lipcu izraelska telewizja publiczna Kan. Krytycy izraelskich władz zarzucają rządowi tolerowanie, a nawet wspieranie tej przemocy. Ataki doprowadziły już do opuszczenia domów przez dziesiątki palestyńskich rodzin.

USA broni Izraela. „Nieracjonalny krok”

Ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee powiedział w wywiadzie dla BBC, że wprowadzenie sankcji to „nieracjonalny krok”. Już wcześniej oskarżał o „nienawiść do Żydów” brytyjski rząd i ministra spraw zagranicznych Eda Milibanda, który sam określa się jako „dumny brytyjski Żyd”.

Sekretarz stanu USA Marco Rubio oświadczył, że Waszyngton nie przyłączy się do Wielkiej Brytanii, Francji i Kanady w blokowaniu importu z izraelskich osiedli na terytoriach palestyńskich.