Kandydatura Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego wywołała kontrowersje. W ubiegłym tygodniu Sejm zagłosował za byłym ministrem ds. wdrażania polityki rządu, a od tego czasu trwają dyskusje, czy Karol Nawrocki zaprosi Berka na ślubowanie do Pałacu Prezydenckiego.

Niepewny los Macieja Berka? Były prezes Trybunału Konstytucyjnego reaguje


Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, przekonywał, że ewentualne zastrzeżenia dotyczące spełnienia przez Macieja Berka wymogów formalnych powinny być rozpatrywane przez TK, a nie głowę państwa. – Obowiązkiem prezydenta jest przyjąć ślubowanie od pana Berka. Prezydent nie ma kompetencji do kontrolowania Sejmu, nie wynika to z żadnego przepisu (…). Na tym polega trójpodział władzy – powiedział w programie „Punkt widzenia Szubartowicza” na antenie Polsat News.


W ocenie byłego prezesa TK Karol Nawrocki „zdecydowanie narusza konstytucję”. – Uzurpuje sobie prawo, którego nie ma: do kontroli Sejmu – podkreślił Jerzy Stępień. Jak zaznaczył, sędziowie Trybunału Konstytucyjnego podlegają wyłącznie konstytucji, a inni sędziowie zarówno konstytucji, jak i ustawom.

– To jest logiczne. Sędziowie, którzy mają kontrolować zgodność ustaw z konstytucją, nie mogą być tymi ustawami związani – argumentował były prezes TK.Były prezes Trybunału Konstytucyjnego grzmi. „Nawrocki nie ma do tego prawa”


– Jeśli prezydent wykorzystuje to, że w ustawie zwykłej jest obowiązek złożenia ślubowania, po to, żeby uniemożliwić rozpoczęcie kadencji sędziemu, to Trybunał powinien powiedzieć: pan nie ma do tego prawa i my tego przepisu o ślubowaniu nie będziemy stosowali. Pan prezydent w tej sytuacji nadużywa prawa – stwierdził Jerzy Sępień. Były prezes TK określił taką sytuację jako „oburzającą i żenującą w państwie prawa”.


Czytaj też:
Wrze ws. Trybunału Konstytucyjnego. Maciej Berek: Odmawiam odpowiedzi na to pytanie Czytaj też:
Tak zachowa się Nawrocki ws. nowego sędziego TK? „Karol pójdzie na konfrontację”