Prezydent Donald Trump i premier Japonii Sanae Takaichi podpisali we wtorek umowę ramową w sprawie zabezpieczenia dostaw krytycznych minerałów i pierwiastków ziem rzadkich poprzez wydobycie i przetwórstwo. Takaichi wezwała do „nowego złotego wieku” w sojuszu amerykańsko-japońskim.

Porozumienie zostało zawarte po spotkaniu Trumpa z pierwszą kobietą-przywódcą Japonii w ramach jego szerszej podróży do Azji. Zarówno Waszyngton, jak i Tokio chcą wzmocnić swoje łańcuchy dostaw pierwiastków ziem rzadkich, które są wykorzystywane wszędzie, od energii odnawialnej po elektronikę i samochody.

Według Białego Domu, Japonia i USA planują skoordynować wysiłki inwestycyjne i polityczne w celu rozwoju bardziej zdywersyfikowanych i przejrzystych rynków minerałów krytycznych i pierwiastków ziem rzadkich.

W ciągu sześciu miesięcy Waszyngton i Tokio planują zidentyfikować i sfinansować nowe projekty wydobywcze i przetwórcze kluczowych materiałów, takich jak magnesy i baterie. Umowa tworzy również wspólną „Grupę Szybkiego Reagowania”, której zadaniem jest wykrywanie i dostarczanie luk w zabezpieczeniach oraz koordynowanie awaryjnych dostaw materiałów krytycznych.

Zgodnie z umową Japonia i Stany Zjednoczone usprawnią i przyspieszą procesy wydawania pozwoleń dla minerałów krytycznych i pierwiastków ziem rzadkich.

Umowa zobowiązuje również oba kraje do przeciwdziałania zakłóceniom w handlu zagranicznym i nieuczciwym praktykom rynkowym.

Biały Dom poinformował, że Waszyngton i Tokio zbadają możliwość wspólnego gromadzenia zapasów i będą współpracować z innymi partnerami w celu wzmocnienia bezpieczeństwa łańcucha dostaw.

Oba rządy zapowiedziały, że będą koordynować swoje działania z „podobnie myślącymi partnerami”, co jest postrzegane jako ukłon w stronę Australii i Unii Europejskiej, ponieważ próbują one zbudować rynkową alternatywę dla niemal monopolistycznego chińskiego przetwórstwa metali ziem rzadkich.

Chiny dominują obecnie na światowym rynku metali ziem rzadkich, przetwarzając ponad 90% tych materiałów. Pekin niedawno zaostrzył ograniczenia eksportowe, w tym nowe elementy na liście kontrolnej i zaostrzył nadzór nad zagranicznymi producentami, którzy polegają na chińskich materiałach.

Tymczasem Stany Zjednoczone mają tylko jedną działającą kopalnię metali ziem rzadkich i ścigają się, aby zabezpieczyć niezbędne minerały do pojazdów elektrycznych, systemów obronnych i zaawansowanej produkcji.