FC Barcelona szykuje się do meczu z Elche (niedziela, 2 listopada, godzina 18:30), do którego wypożyczony jest Inaki Pena.
W rozmowie ze „Sportem” bramkarz wrócił do poprzedniego sezonu, gdy po kontuzji ter Stegena dostał szansę, a potem stracił miejsce na rzecz Wojciecha Szczęsnego. Pena podkreślił, że indywidualnie czuł się dobrze i że decyzja trenera była trudna do zaakceptowania.
ZOBACZ WIDEO: Szymon Kołecki zrównał z ziemią freak fighty. „Nie chciałbym przynieść wstydu”
– Tego nigdy się nie spodziewasz. Musisz dostosować się do sytuacji, które są ci dane, ale prawdą jest, że było to trudne. Zwłaszcza że myślę, że byłem w najlepszej formie. (…) Nie mogę jednak powiedzieć, że trener był niesprawiedliwy. Robił to, co najlepsze dla dobra zespołu. Nie było w tym nic osobistego – zapewnił Hiszpan.
Co do relacji ze Szczęsnym, Pena opisał je jako dobre. Zaznaczył, że Polak był wobec niego życzliwy i że takie doświadczenie jak rywalizacja o miejsce w bramce należy przekuć na motywację do powrotu na najwyższy poziom.
– Tek (pseudonim Szczęsnego w Barcelonie – przyp. red.) był dla mnie bardzo dobry i dałem mu to do zrozumienia – podkreślił bramkarz Elche dla „Sportu”.