Przez ponad dekadę od premiery World of Warcraft studio Blizzard regularnie chwaliło się liczbą abonentów tego MMORPG. Zaprzestano tego jednak w 2015 roku, gdy gra miała wyraźnie słabszy okres. Teraz jednak, 10 lat póżniej, znów dowiedzieliśmy się, ile tytuł ma graczy.
- Według tych doniesień abonament WoW-a ma 9 mln graczy. Nie podano konkretów, ale zakładamy, że w skład tej liczby wchodzą zarówno subskrybenci, jak i ludzie bawiący się darmowym trialem, choć biorąc pod uwagę jego ograniczenia czasowe, ta druga grupa raczej jest stosunkowo niewielką częścią całości.
- Źródło tej informacji jest oficjalne, ale mocno nietypowe. Znalazła się ona w zwiastunie jednego z serii koncertów muzycznych, zapoczątkowanej w zeszłym roku do uczczenia 20-lecia gry. Ten trailer opublikowano trzy miesiące temu. Fakt, że był w języku francuskim w połączeniu z niewielką liczbą wyświetleń (niecałe 800) sprawił, że początkowo przegapiono zawartą w nim liczbę graczy i dopiero teraz ktoś ją zauważył i o sprawie zrobiło się głośno.
WoW trzyma się mocno
To imponujący wynik, gdyż powodem, dla którego w 2015 roku zaprzestano podawania tych danych, był fakt, że liczba subskrybentów spadła do 5,5 mln, co było mocno niepokojące biorąc pod uwagę fakt, że pięć lat wcześniej było to 12 mln.
Od pewnego czasu World of Warcraft był na fali wznoszącej. Dodatek The War Within został przyjęty ciepło, a grze bez wątpienia mocno pomaga fakt, że rok temu wróciła na rynek chiński, gdzie od tego czasu cieszy się wielką popularnością.
Oczywiście najbardziej oddani fani z Państwa Środka znajdowali wcześniej sposoby na grania na serwerach innych państw (głównie Tajwanu), ale oficjalny powrót zdecydowanie zwiększył liczbę grających w WoW w Chinach.
9 mln tak naprawdę nie jest żadnym wielkim zaskoczeniem. W zeszłym roku fani na podstawie kilku grafik z prezentacji Blizzarda i analizy różnorodnych danych byli w stanie wykalkulować, że World of Warcraft ma ponad 7 mln subskrybentów. Te wyliczenia potem potwierdził serwis Windows Central u własnych źródeł.
Więcej:„Najgorszą opcją jest nigdy tego nie ruszać”. Blizzard ryzykuje i znów przebudowuje Diablo 4

World of Warcraft