Burze geomagnetyczne, szczególnie te określane jako G3 (silne), dają możliwość dostrzeżenia tego zjawiska nawet w naszej szerokości geograficznej. Helena Ciechowska z Centrum Prognoz Heliogeofizycznych CBK PAN wyjaśnia, że według amerykańskiej NOAA istnieje 30 proc. szans na utrzymanie się burzy kategorii G3.

Wideo z Gdańska. Niebo wyglądało jakby zaczęło płonąć

Wieczorem pojawić się może burza G2, czyli umiarkowana. Ciechowska podkreśla: „Szanse na obserwację zorzy istnieją, jednak tylko jeśli prognozowane warunki faktycznie nastąpią”.

Największe możliwości zobaczenia zorzy mają mieszkańcy północnych regionów kraju. Warto jednak pamiętać o roli pogody oraz światła z miast. Zorza najlepiej widoczna jest z dala od miejskich świateł i przy braku zachmurzenia, co potwierdza ekspertka CBK PAN.

W ostatnich dniach odnotowano wyjątkowo dużo rozbłysków słonecznych klasy M i nawet dwa należące do najsilniejszych zjawisk typu X. To one napędzają burze geomagnetyczne i mogą wywoływać spektakularne zorze.

Zdaniem badaczy cykliczna natura tych zjawisk wiąże się z 11-letnim cyklem aktywności słonecznej. Najczęściej takie fale występują podczas jego maksimum.

Choć szansa na zorzę polarną nie jest gwarantowana, to nocą warto obserwować niebo. Zjawisko jest bardziej prawdopodobne przy utrzymaniu się silnych burz geomagnetycznych, dobrej przejrzystości powietrza oraz niskim zanieczyszczeniu światłem.