Prezydent Karol Nawrocki uznał, że nie podpisze promocji na pierwszy stopień oficerski w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służbie Kontrwywiadu Wojskowego – poinformował w zeszłym tygodniu Donald Tusk. Jak stwierdził, to „dalszy ciąg wojny prezydenta z polskim rządem”.


Karol Nawrocki w odpowiedzi oświadczył, że premier „skłamał i nie wyjaśnił, co naprawdę się wydarzyło”. – Donald Tusk podjął decyzję, że szefowie służb specjalnych mają zakaz spotykania się z prezydentem. W ten sposób po raz kolejny premier wykorzystał służby specjalne w walce politycznej – ocenił Nawrocki.


Jego rzecznik prasowy Rafał Leśkiewicz wskazał, że premier powinien spotkać się z prezydentem w tej sprawie. Zdaniem Leśkiewicza Tusk, podając publicznie liczbę nazwisk funkcjonariuszy, ujawnił dane niejawne.


Premier w nagraniu zamieszczonym wcześniej na platformie X powiedział, że promocje na pierwszy stopień oficerski w ABW i SKW miało otrzymać „136 dzielnych Polek i Polaków”.


twitter

Prezydent oczekuje przeprosin i stawienia się u niego szefów służb specjalnych


O spór wokół nominacji oficerskich prezydent był pytany w poniedziałek (10 listopada) w TV Republika. Jak wskazał, po raz pierwszy w historii III Rzeczypospolitej po 1989 r. szefowie służb odmówili spotkania z prezydentem wybranym demokratycznie.


– Biorąc pod uwagę kwestie bezpieczeństwa i to, co się dzieje na całym świecie, także za naszą wschodnia granicą, prezydent powinien być wyposażony w pełną wiedzę – argumentował.


Czekam na przeprosiny i na stawienie się szefów służb u prezydenta Polski, żeby rozmawiać także o awansach oficerskich – zaznaczył Nawrocki.


Karol Nawrocki, prezydent

Nominacje oficerskie. Hołownia: Decyzja Nawrockiego to zemsta Cenckiewicza


O komentarz do tej sprawy pytany był w czwartek (13 listopada) przez dziennikarzy marszałek Sejmu Szymon Hołownia.


– Powiem to wprost: uważam, że za tą decyzją stoi pan (Sławomir) Cenckiewicz. Rozumiem, że to jest jakiś powód jego zemsty na Bogu ducha winnych, którzy mieli zostać oficerami za to, że on nie ma dostępu do informacji niejawnych – powiedział.


– Tak się po prostu nie robi. I mówię to jako mąż oficera – dodał (małżonka Hołowni jest pilotem).


– Można dyskutować o nominacjach generalskich. Ale jak idą młodzi ludzie, którzy godzą się pracować za pieniądze cztery-pięć razy mniejsze dla państwa polskiego, żeby strzec jego bezpieczeństwa (…). Oni byli już umówieni, byli z rodzinami w Warszawie – przekazał.


– Takich rzeczy się nie robi. To nie powinno mieć miejsca. Dla mnie to było po prostu oburzające – ocenił Hołownia, który chwilę wcześniej podpisał rezygnację z funkcji marszałka Sejmu. Zgodnie z umową koalicyjną, w połowie kadencji ma go zastąpić Włodzimierz Czarzasty z Nowej Lewicy.


Włodzimierz Czarzasty (Nowa Lewica), wicemarszałek Sejmu

Szef BBN kontra SKW. O co toczy się spór?


W lipcu 2024 r. kierowana przez gen. Jarosława Stróżyka Służba Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) odebrała Sławomirowi Cenckiewiczowi poświadczenie bezpieczeństwa, które jest wymagane przy dostępie do informacji niejawnych. Po skardze Cenckiewicza, 17 czerwca 2025 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił tę decyzję.


5 sierpnia 2025 r. rzecznik prasowy koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński przekazał, że Kancelaria Premiera wniosła do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargi kasacyjne od wyroków uchylających cofnięcie Cenckiewiczowi poświadczenia bezpieczeństwa.


Szef BBN i otoczenie prezydenta stoją na stanowisku, że w tej sytuacji Cenckiewicz posiada dostęp do informacji niejawnych. Przeciwnego zdania są kierownictwo SKW i obóz rządzący.


Czytaj też:
„Warto powiedzieć coś dobrego”. Kaczyński o odejściu Hołowni