{"id":626936,"date":"2026-08-17T03:09:27","date_gmt":"2026-08-17T03:09:27","guid":{"rendered":"https:\/\/www.europesays.com\/pl\/626936\/"},"modified":"2026-08-17T03:09:27","modified_gmt":"2026-08-17T03:09:27","slug":"ujawnia-jak-wygladal-przemyt-z-niemiec-z-auta-lala-sie-margaryna","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.europesays.com\/pl\/626936\/","title":{"rendered":"Ujawnia, jak wygl\u0105da\u0142 przemyt z Niemiec. &#8222;Z auta la\u0142a si\u0119 margaryna&#8221;"},"content":{"rendered":"<p>Spotykamy si\u0119 w jednej z miejscowo\u015bci powiatu goleniowskiego. Tadeusz czeka na mnie na w\u0105skiej ubitej drodze. Sprane d\u017cinsy i koszulka z motywem ulubionego zespo\u0142u to jego typowy str\u00f3j. U\u015bcisk d\u0142oni ma silny, a po odciskach mo\u017cna si\u0119 domy\u015bli\u0107, \u017ce praca fizyczna nie jest mu obca.<\/p>\n<p>\u2014 To, co? Jedziemy? \u2014 pytam.<\/p>\n<p>\u2014 Jedziemy.<\/p>\n<p>Do granicy mamy kilkadziesi\u0105t kilometr\u00f3w, jaka\u015b godzina jazdy. Ruch na drodze jest niewielki, mimo \u017ce s\u0105 wakacje i pi\u0105tek, czyli wymiana turnus\u00f3w. G\u0142adki asfalt drogi ekspresowej powoduje, \u017ce samoch\u00f3d zdaje si\u0119 po niej p\u0142yn\u0105\u0107.<\/p>\n<p>\u2014 Teraz dojazd to piku\u015b. Star\u0105 &#8222;tr\u00f3jk\u0105&#8221; jecha\u0142o si\u0119 po betonowych p\u0142ytach i trzepa\u0142o ostro \u2014 m\u00f3wi Tadeusz.<\/p>\n<p>Jedziemy w kierunku granicy z Niemcami. Co jaki\u015b czas zerka przez okno i u\u015bmiecha si\u0119 jakby do siebie. Albo raczej do w\u0142asnych wspomnie\u0144. Do ma\u0142ego Renault 5, kt\u00f3rym je\u017adzili w pi\u0119ciu, upchani jak \u015bledzie.<\/p>\n<p>\u2014 Nogi pod brod\u0105, bo na pod\u0142odze kraty z browarami sta\u0142y \u2014 opowiada.<\/p>\n<p>Do Audi 80, kt\u00f3re mia\u0142o taki baga\u017cnik, \u017ce mie\u015bci\u0142y si\u0119 tam nawet maski samochod\u00f3w. I oczywi\u015bcie komplet opon na alufelgach.<\/p>\n<p>\u2014 Tylko raz mieli\u015bmy problem, bo zag\u0119szczarka nam nie wesz\u0142a. Ale\u017c by\u0142by zarobek, ale trzeba by\u0142o zostawi\u0107.<\/p>\n<p>Za szyb\u0105 przemyka nam inny ni\u017c tamten \u015bwiat. Czystszy, spokojniejszy, mniej szary. Ale Tadeusz pami\u0119ta ten wcze\u015bniejszy. Ten, w kt\u00f3rym powiedzenie &#8222;tata z pracy za\u0142atwi\u0142&#8221; by\u0142o wyt\u0142umaczeniem na wszystko, co nagle znajdowa\u0142o si\u0119 w domu, a czego nikt nie kupi\u0142. Ten, w kt\u00f3rym co drugie mieszkanie w szczeci\u0144skiej kamienicy mia\u0142o &#8222;na lewo&#8221; pod\u0142\u0105czony pr\u0105d pod klatk\u0119 schodow\u0105. I w ko\u0144cu ten, w kt\u00f3rym polskie papierosy by\u0142y walut\u0105 na Zachodzie, a do kraju przywozi\u0142o si\u0119 olej i margaryn\u0119 w ilo\u015bciach hurtowych.<\/p>\n<p>\u2014 O ile mia\u0142o si\u0119 szcz\u0119\u015bcie i celnik nie z\u0142apa\u0142 \u2014 zaznacza Tadeusz.<\/p>\n<p>W latach 90. je\u017adzi\u0142 prawie ka\u017cdy.<\/p>\n<p>Kto nic nie mia\u0142, ten wozi\u0142 wszystko.<\/p>\n<p>\u2014 Ja ci mog\u0119 nawet pokaza\u0107, kt\u00f3re domy w Goleniowie zosta\u0142y wybudowane z przemytu fajek \u2014 Tadeusz zaci\u0105ga si\u0119 dymem papierosowym, drug\u0105 d\u0142oni\u0105 przeczesuj\u0105c przerzedzone w\u0142osy. I \u015bmieje si\u0119: \u2014 S\u0105 tacy, co nazwisko zmieniali, bo w Niemczech mieli ju\u017c takie kary.<\/p>\n<p>Niedawno sko\u0144czy\u0142 50 lat. Dzi\u015b prowadzi w pe\u0142ni legalny biznes.<\/p>\n<p>\u2014 Ale jakbym mia\u0142 okazj\u0119, to dalej bym je\u017adzi\u0142. Tylko z g\u0142ow\u0105, bo to, co si\u0119 dzia\u0142o w latach 90., to by\u0142o szale\u0144stwo.<\/p>\n<p>Nawet nie pami\u0119ta, jak to wszystko si\u0119 zacz\u0119\u0142o. Mia\u0142 17 lat i paczk\u0119 najlepszych kumpli, z kt\u00f3rymi pracowa\u0142, imprezowa\u0142 i je\u017adzi\u0142 do Niemiec szmuglowa\u0107 papierosy.<\/p>\n<p>Staramy si\u0119 pokona\u0107 t\u0119 sam\u0105 tras\u0119, ale dzi\u015b to w\u0142a\u015bciwie niemo\u017cliwe. Star\u0105 betonow\u0105 DK3 zast\u0105pi\u0142a droga ekspresowa, a dalej autostrada.<\/p>\n<p>Tu\u017c za Ko\u0142baskowem, kiedy mijamy radiow\u00f3z policji ju\u017c po niemieckiej stronie, Tadeusz rozgl\u0105da si\u0119 uwa\u017cnie po parkingu.<\/p>\n<p>\u2014 By\u0142y po trzy punkty kontroli w ka\u017cd\u0105 stron\u0119. Czasem sta\u0142o si\u0119 godzin\u0119, a czasem sze\u015b\u0107 albo siedem.<\/p>\n<p>\u2014 Nigdy si\u0119 nie denerwowa\u0142e\u015b? \u2014 pytam, a m\u0119\u017cczyzna reaguje \u015bmiechem.<\/p>\n<p>\u2014  No co ty! To by\u0142a zabawa. Mieli\u015bmy z tego niez\u0142\u0105 frajd\u0119.<\/p>\n<p>Pierwszy raz pojechali w 1991 r. Renault 5 to by\u0142o niewielkie auto. Niewiele wi\u0119ksze od popularnego w\u00f3wczas malucha. Na 76. kilometrze niemieckiej autostrady mieli swoj\u0105 skrytk\u0119. Przeje\u017cd\u017cali przez granic\u0119 z tak zwan\u0105 norm\u0105, czyli sztang\u0105 papieros\u00f3w na g\u0142ow\u0119. Czasem brali wi\u0119cej, ale to by\u0142o ryzyko. Wozili wi\u0119c z Polski po pi\u0119\u0107 wagon\u00f3w i sk\u0142adowali na tym 76. kilometrze.<\/p>\n<p>\u2014 Tam by\u0142 taki wa\u0142, brzozy ros\u0142y, chowali\u015bmy w do\u0142ku. Raz, drugi, trzeci. Ile si\u0119 da\u0142o. Najwa\u017cniejsze, \u017ceby nie jecha\u0107 dwa razy t\u0105 sam\u0105 tras\u0105. To by\u0142a zasada. Tak kilka razy dziennie. Po trzech dniach zwo\u017cenia zabierali\u015bmy towar i jechali\u015bmy ze wszystkim do Berlina.<\/p>\n<p>Na pocz\u0105tku by\u0142y tylko fajki. HB, najcz\u0119\u015bciej pomara\u0144czowe, bo najlepiej schodzi\u0142y.<\/p>\n<p>\u2014 Ju\u017c ich nie ma w Polsce \u2014 m\u00f3wi z rozrzewnieniem. Czasem kto\u015b czeka\u0142. Mieli um\u00f3wionych kupc\u00f3w.<\/p>\n<p>\u2014 Ale zdarza\u0142o si\u0119, \u017ce wsiadali\u015bmy w metro w Berlinie i, jad\u0105c mi\u0119dzy stacjami, wo\u0142ali\u015bmy &#8222;zigaretten, zigaretten&#8221;. Wszystko schodzi\u0142o. Kto tylko mia\u0142 kas\u0119 i chcia\u0142 towar, ten kupowa\u0142.<\/p>\n<p>A apetyt r\u00f3s\u0142 w miar\u0119 jedzenia. Z samego przemytu papieros\u00f3w kasa by\u0142a dobra, ale powr\u00f3t do Polski &#8222;na pusto&#8221; by\u0142by marnotrawstwem. To by\u0142 czas, kiedy przez Ko\u0142baskowo, Ros\u00f3wek i Lubieszyn codziennie przetacza\u0142y si\u0119 setki takich jak on. Szczecin i Goleni\u00f3w to by\u0142y miasta, kt\u00f3re w du\u017cej mierze \u017cy\u0142y z przemytu.<\/p>\n<p>\u2014 By\u0142o si\u0119 m\u0142odym, mia\u0142o si\u0119 paszport, chcia\u0142o si\u0119 zarobi\u0107. Ka\u017cdy co\u015b wtedy wi\u00f3z\u0142. Papierosy, olej, margaryn\u0119 \u2014 wspomina. \u2014 A! Jeszcze \u017celki! Haribo to by\u0142 dobry zarobek. Wszystko mia\u0142o swoj\u0105 cen\u0119. A jak si\u0119 mia\u0142o dobry samoch\u00f3d i zna\u0142o przej\u015bcia, to cz\u0142owiek czu\u0142 si\u0119 jak wielki kr\u00f3l.<\/p>\n<p>Tadeusz wspomina, jak kiedy\u015b na placu w Ko\u0142baskowie czekali na kontrol\u0119. Wje\u017cd\u017cali ju\u017c do Polski. Samoch\u00f3d za\u0142adowany po brzegi.<\/p>\n<p>\u2014  Celnicy doskonale wiedzieli, kto wozi i co. Przecie\u017c g\u0142upi nie byli. Samochody te same, twarze te same, towar te\u017c ten sam. Byli tacy, co odwracali g\u0142ow\u0119 i udawali, \u017ce nie widz\u0105. Czasem w paszport wk\u0142ada\u0142o si\u0119 kas\u0119 i te\u017c by\u0142 spok\u00f3j. A czasami trafia\u0142o si\u0119 na s\u0142u\u017cbist\u0119. Jak wiedzia\u0142, \u017ce tym autem to g\u0142\u00f3wnie wo\u017cona jest margaryna, to specjalnie potrafi\u0142 skierowa\u0107 na miejsce w pe\u0142nym s\u0142o\u0144cu. I tak czekali, a\u017c z auta w\u0142a\u015bciwie la\u0142a si\u0119 ju\u017c rozpuszczona margaryna.<\/p>\n<p>&#8222;Jak si\u0119 okaza\u0142o, \u017ce w tych lampach maj\u0105 akumulatory, to my mieli\u015bmy prawdziw\u0105 \u017cy\u0142\u0119 z\u0142ota&#8221;<\/p>\n<p>Jedziemy do Penkun. To w sumie kilkana\u015bcie kilometr\u00f3w od granicy z Polsk\u0105. Niewielka miejscowo\u015b\u0107 ze sklepem sieci Penny. Parkujemy na sklepowym parkingu.<\/p>\n<p>\u2014 Inaczej to wszystko pami\u0119tam \u2014 rzuca Tadeusz. \u2014 Chyba sam sklep by\u0142 w innym miejscu. I taki obskurny, betonowy parking.<\/p>\n<p>Wchodzimy do \u015brodka. Tadeusz pami\u0119ta, \u017ce alejki z towarem ci\u0105gn\u0119\u0142y si\u0119 przez ca\u0142y sklep. To by\u0142y bia\u0142e, wysokie rega\u0142y. Brali olej, margaryn\u0119, \u017celki.<\/p>\n<p>\u2014 Wszystko to, czego w Polsce brakowa\u0142o lub by\u0142o gorszej jako\u015bci. Cz\u0119\u015b\u0107 sz\u0142a do niewielkiego sklepu w Goleniowie na handel. Reszt\u0119 sprzedawali\u015bmy sami. Sklep\u00f3w nigdy nie okradali\u015bmy \u2014 zaznacza stanowczo.<\/p>\n<p>Inaczej sprawa si\u0119 mia\u0142a z tym, co &#8222;by\u0142o na ulicy&#8221;.<\/p>\n<p>Kiedy jedziemy dalej, wskazuje na uliczne lampy.<\/p>\n<p>\u2014 To te\u017c by\u0142 dobry zarobek. Jak si\u0119 okaza\u0142o, \u017ce w tych lampach maj\u0105 akumulatory, to my mieli\u015bmy prawdziw\u0105 \u017cy\u0142\u0119 z\u0142ota. Ludzie w Goleniowie masowo je kupowali, bo pasowa\u0142y do motor\u00f3w. A w og\u00f3le nie by\u0142y zabezpieczone. Wystarczy\u0142 zestaw narz\u0119dzi i z podstawy lampy akumulator mo\u017cna by\u0142o wypi\u0105\u0107. Chwila zabawy i zarobek by\u0142. Te wszystkie lampy by\u0142y nasze. Wszystko opychali\u015bmy na ryneczku w Goleniowie.<\/p>\n<p>P\u00f3\u017aniej dosz\u0142y samochody.<\/p>\n<p>\u2014 Ale tylko takie, co sta\u0142y zepsute na autostradzie. Serio, przecie\u017c jakby\u015bmy my nie wzi\u0119li, to zaraz inny Polak by si\u0119 zatrzyma\u0142. Takie to by\u0142y czasy. Jak tylko kto\u015b zobaczy\u0142 auto na poboczu w Niemczech, to od razu si\u0119 zatrzymywa\u0142 i bra\u0142, co by\u0142o mo\u017cna. Ko\u0142a, zderzaki. Wszystko, co da\u0142o si\u0119 zdemontowa\u0107. Tylko raz jaki\u015b Niemiec nas pogoni\u0142, a tak ludzie nas mijali i nikt nie reagowa\u0142, to cz\u0142owiek bra\u0142, co si\u0119 da\u0142o.<\/p>\n<p>Zarobi\u0107 mo\u017cna by\u0142o wtedy na wszystkim. Na cz\u0119\u015bciach samochodowych z niemieckiego szrotu, na &#8222;fantach&#8221; zebranych po drodze, na akumulatorach. Nawet na u\u017cywanych butach.<\/p>\n<p>\u2014 Ja nie wiem, co ci Niemcy mieli w g\u0142owach, ale oni nowe buty przed drzwiami na klatce zostawiali. To si\u0119 bra\u0142o po jednej klatce, wje\u017cd\u017ca\u0142o na sam\u0105 g\u00f3r\u0119 i schodzi\u0142o po pi\u0119trach, zgarniaj\u0105c wszystko, co sta\u0142o. Te buty schodzi\u0142y jak ciep\u0142e bu\u0142eczki. Nike, Adidas. W Polsce to by\u0142 towar w\u0142a\u015bciwie nieosi\u0105galny w tamtym czasie, wi\u0119c ch\u0119tnych nie brakowa\u0142o.<\/p>\n<p>\u2014 Mo\u017cna by\u0142o si\u0119 popisa\u0107 oryginalnymi butami, co? \u2014 pytam.<\/p>\n<p>\u2014 A w \u017cyciu! Sam ich nie nosi\u0142em. Jeszcze bym grzyba dosta\u0142.<\/p>\n<p>&#8222;Z termometr\u00f3w brali\u015bmy rt\u0119\u0107. One kosztowa\u0142y w Polsce grosze&#8221;<\/p>\n<p>Tadeusz przez d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119 wydaje si\u0119 nieobecny. Jakby odp\u0142yn\u0105\u0142 my\u015blami gdzie\u015b daleko. W ko\u0144cu podnosi wzrok i zn\u00f3w zaci\u0105ga si\u0119 dymem z papierosa. Jeste\u015bmy na jednym z parking\u00f3w po niemieckiej stronie.<\/p>\n<p>\u2014 Wiesz, cz\u0142owiek to mia\u0142 wi\u0119cej szcz\u0119\u015bcia ni\u017c rozumu. My serio wozili\u015bmy praktycznie wszystko. Trzy razy pojechali\u015bmy nawet do portu w Rostocku.<\/p>\n<p>Nie kryj\u0119 zdziwienia. Nawet teraz, przy lepszych drogach, to trasa na ponad trzy godziny jazdy w jedn\u0105 stron\u0119.<\/p>\n<p>\u2014 Op\u0142aca\u0142o wam si\u0119? \u2014 pytam.<\/p>\n<p>\u2014 Te trzy przejazdy op\u0142aca\u0142y nam si\u0119 jak \u017cadne inne. Za nic tak dobrze nie p\u0142acono, jak za rt\u0119\u0107. Nawet nie mam poj\u0119cia, po co i komu ona by\u0142a. Mieli\u015bmy ustawionego cz\u0142owieka, kt\u00f3ry odbiera\u0142 j\u0105 w\u0142a\u015bnie w porcie w Rostocku. Przewozili\u015bmy j\u0105 w zbiorniku na p\u0142yn do spryskiwaczy. Nawet nie chc\u0119 my\u015ble\u0107, co by by\u0142o w razie wypadku.<\/p>\n<p>W latach 90. w Niemczech pojawia\u0142y si\u0119 pierwsze regulacje dotycz\u0105ce obrotu rt\u0119ci\u0105. Jednocze\u015bnie ros\u0142o na ni\u0105 zapotrzebowanie, wi\u0119c na czarnym rynku by\u0142 to towar chodliwy. Rt\u0119\u0107 wykorzystywano m.in. do produkcji nielegalnych amalgamat\u00f3w dentystycznych, czyli \u2014 m\u00f3wi\u0105c pro\u015bciej \u2014 masy wype\u0142niaj\u0105cej ubytki w z\u0119bach.<\/p>\n<p>\u2014 Sk\u0105d brali\u015bcie rt\u0119\u0107?<\/p>\n<p>\u2014 Z termometr\u00f3w. One kosztowa\u0142y w Polsce grosze. Zbierali\u015bmy to wszystko i wie\u017ali\u015bmy do Niemiec. To nie by\u0142y masowe ilo\u015bci, bo ile z tych termometr\u00f3w mo\u017cna zebra\u0107. Ale kupiec by\u0142 i dobrze p\u0142aci\u0142.<\/p>\n<p>W Rostocku tylko przekazywali towar. Kas\u0119 za transport dostawali p\u00f3\u017aniej w Szczecinie.<\/p>\n<p>\u2014 Na tamte czasy to by\u0142a g\u00f3ra kasy za \u0142atw\u0105 robot\u0119.<\/p>\n<p>\u2014 Kiedy\u015b pr\u00f3bowali\u015bmy wyrwa\u0107 automat z fajkami \u2014 rzuca mimochodem, jakby m\u00f3wi\u0142 o zmiennej pogodzie za oknem. \u2014 By\u0142a lina w samochodzie. Z\u0142apali\u015bmy i rura. Jednak si\u0119 nie uda\u0142o. Za du\u017co betonu. Albo samoch\u00f3d za s\u0142aby. Ale adrenalina by\u0142a ostra \u2014 opowiada ze \u015bmiechem.<\/p>\n<p>Z fajkami wpadli raz. A przynajmniej t\u0119 wpadk\u0119 on pami\u0119ta do dzi\u015b.<\/p>\n<p>\u2014 Z\u0142apali nas na Ko\u0142baskowie. Pi\u0105tka w aucie, Audi 80. Baga\u017cnik pe\u0142ny, jak zwykle. Zatrzymali nas przy skrzy\u017cowaniu. Z pocz\u0105tku my\u015bleli\u015bmy, \u017ce rutynowo. Ale nie. Zabrali nas na jednostk\u0119. By\u0142a z nami Sylwia, jedyna dziewczyna. J\u0105 zamkn\u0119li osobno w pokoju przes\u0142ucha\u0144. A nasz\u0105 czw\u00f3rk\u0119 przypi\u0119li kajdankami do kaloryfera w jakim\u015b holu. Ludzie chodzili w jedn\u0105 i drug\u0105. By\u0142a zima, wi\u0119c ten grzejnik tak grza\u0142, \u017ce my siedzieli\u015bmy tam w samych majtkach przykuci i ka\u017cdy tylko pr\u00f3bowa\u0142 jak najdalej si\u0119 odsun\u0105\u0107.<\/p>\n<p>Dzi\u015b Tadeusz si\u0119 z tego \u015bmieje, ale wtedy nie by\u0142o mu do \u015bmiechu.<\/p>\n<p>\u2014 Trzymali nas 23 godziny. Zabrali wszystko. Fajki, troch\u0119 towaru spo\u017cywczego. Dali mandat: po 180 marek na g\u0142ow\u0119. W sumie \u015bmieszne pieni\u0105dze. Ale co zrobili\u015bmy nast\u0119pnego dnia? Pojechali\u015bmy znowu. Przecie\u017c trzeba by\u0142o si\u0119 odku\u0107 \u2014 szczerzy z\u0119by w u\u015bmiechu.<\/p>\n<p>Historia Tadeusza z przemytem papieros\u00f3w zako\u0144czy\u0142a si\u0119 dwa lata p\u00f3\u017aniej, kiedy dosta\u0142 wezwanie do wojska.<\/p>\n<p>\u2014 Nast\u0119pnego dnia by\u0142em ju\u017c w drodze do Holandii do pracy i tam zosta\u0142em na d\u0142u\u017cej.<\/p>\n<p>Czytaj wi\u0119cej w ksi\u0105\u017cce <a href=\"https:\/\/wiadomosci.onet.pl\/swiat\/ta-ksiazka-pokazuje-nasz-kraj-z-nieznanej-wczesniej-perspektywy-z-widokiem-na-polske\/nphd6kk\" id=\"4815b63d-50a3-4950-ab45-dfeca149656e\" rel=\"nofollow noopener\" target=\"_blank\">&#8222;Z widokiem na Polsk\u0119. S\u0105siedzi, kciuk Stalina, czeski d\u0142ug i KGB&#8221;<\/a>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Spotykamy si\u0119 w jednej z miejscowo\u015bci powiatu goleniowskiego. Tadeusz czeka na mnie na w\u0105skiej ubitej drodze. Sprane d\u017cinsy&hellip;\n","protected":false},"author":2,"featured_media":626937,"comment_status":"","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":"","_share_on_mastodon":"0"},"categories":[51611],"tags":[56,61195,15395,48,295,46,42,38,40,39,41,1865,47,2307],"class_list":["post-626936","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","category-szczecin","tag-article_premium","tag-bottomfeed_styl","tag-goleniow_miasto","tag-nat_styl","tag-niemcy","tag-omp","tag-pl","tag-poland","tag-polish","tag-polska","tag-polski","tag-przemyt","tag-screening_general","tag-szczecin"],"share_on_mastodon":{"url":"https:\/\/pubeurope.com\/@pl\/117108654924737297","error":""},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.europesays.com\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/626936","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.europesays.com\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.europesays.com\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.europesays.com\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.europesays.com\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=626936"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.europesays.com\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/626936\/revisions"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.europesays.com\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media\/626937"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.europesays.com\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=626936"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.europesays.com\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=626936"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.europesays.com\/pl\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=626936"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}