Czwarty jeździec apokalipsy został według mnie niewystarczająco sprecyzowany. Na czym ma polegać jego przybycie. Wygląda to tak jakby Głód, Zaraza i Wojna przybywały kolejno w jego towarzystwie. Czy może Śmierć ma przybywać sam bez powodu?
Zaraza – Niedzielski (wcześniej Szumowski) rzecznik covida, idąc z koroną pod ramię zafundował nam największą umieralność w Europie
Wojna – Kaczyński. Tak jak nastawił Polaków przeciwko Polakom to jest cytując klasyka ku*wa dramat
Głód – Sasin bierze się za spożywkę, wiadomo jak to się skończy
Śmierć – Morawiecki Jeszcze niewiem jak ale to na bank będzie on. Może jakiś program trumna+ albo tarcza antyistnieniowa czy podatek/opłata od życia ale wiem że to będzie on
Papier toaletowy?
Nie jestem preppersem, ale robię teraz zapasy wody (w sumie to każdy powinien mieć) i jedzenia na parę dni. Oczywiście prowiant taki, który nie można długo trzymać i nie wymaga gazu lub prądu… 😉
Jak by nie patrzeć, to śmierć, głód, wojna i choroby towarzyszą ludzkości przez cały czas.
No ale hej, dalej można się słuchać pastuchów sprzed 2 tysiecy lat
Z tego, co pamiętam, zaraza to bardziej popkulturowy twór, a czwartym jeźdźcem miał być podbój.
Czwarty jeździec – Jacek Sasin zostaje Ministrem Zdrowia
Spokojnie, głód będzie i to w tym roku ale nie w Europie (oby!). Sasin nie ma za dużo do zwalenia
Ja bym spal spokojnie. W tym kraju ostatni z jezdzcow bedzie mial wypadek z kierowca Seicento i zanim sie skonczy procesowac to bedzie po apokalipsie.
Zapasy które starczą na miesiąc w porywach do trzech bo się popsują. Otaczają mnie kretyni
Dzisiaj inflacja jest synonimem głodu.
Wiecie, to nie jest śmieszne, Ukraina naprawdę do czasu wojny eksportowała w chuj zboża i kukurydzy
, a reszta świata wątpię że nadrobi taką ilość.
A że dostawy takich produktów są zakontraktowane na lata na zaś, z najpewniej wąskimi marginesami błędu, spadek światowej produkcji o weźmy liczbę z dupy 10% nie oznacza, że cena pójdzie w górę *tylko* o 10%.
Śledzenie giełdy Ukraińskiej może okazać się ważniejsze niż śledzenie giełdy rosyjskiej.
Czwartym jeźdzcem miał być Sasin, ale przejebał cały budżet.
Ukraina i Rosja stoją za więcej niż 1/4 zboży świata, bardzo możliwe, że po wojnie (lub w trakcie) nastąpi spory niedobór, choć nie wiem czy na pewno masowy głód.
15 comments
Czwarty jeździec apokalipsy został według mnie niewystarczająco sprecyzowany. Na czym ma polegać jego przybycie. Wygląda to tak jakby Głód, Zaraza i Wojna przybywały kolejno w jego towarzystwie. Czy może Śmierć ma przybywać sam bez powodu?
Zaraza – Niedzielski (wcześniej Szumowski) rzecznik covida, idąc z koroną pod ramię zafundował nam największą umieralność w Europie
Wojna – Kaczyński. Tak jak nastawił Polaków przeciwko Polakom to jest cytując klasyka ku*wa dramat
Głód – Sasin bierze się za spożywkę, wiadomo jak to się skończy
Śmierć – Morawiecki Jeszcze niewiem jak ale to na bank będzie on. Może jakiś program trumna+ albo tarcza antyistnieniowa czy podatek/opłata od życia ale wiem że to będzie on
Papier toaletowy?
Nie jestem preppersem, ale robię teraz zapasy wody (w sumie to każdy powinien mieć) i jedzenia na parę dni. Oczywiście prowiant taki, który nie można długo trzymać i nie wymaga gazu lub prądu… 😉
Jak by nie patrzeć, to śmierć, głód, wojna i choroby towarzyszą ludzkości przez cały czas.
No ale hej, dalej można się słuchać pastuchów sprzed 2 tysiecy lat
Z tego, co pamiętam, zaraza to bardziej popkulturowy twór, a czwartym jeźdźcem miał być podbój.
Czwarty jeździec – Jacek Sasin zostaje Ministrem Zdrowia
Spokojnie, głód będzie i to w tym roku ale nie w Europie (oby!). Sasin nie ma za dużo do zwalenia
Ja bym spal spokojnie. W tym kraju ostatni z jezdzcow bedzie mial wypadek z kierowca Seicento i zanim sie skonczy procesowac to bedzie po apokalipsie.
Zapasy które starczą na miesiąc w porywach do trzech bo się popsują. Otaczają mnie kretyni
Dzisiaj inflacja jest synonimem głodu.
Wiecie, to nie jest śmieszne, Ukraina naprawdę do czasu wojny eksportowała w chuj zboża i kukurydzy
, a reszta świata wątpię że nadrobi taką ilość.
A że dostawy takich produktów są zakontraktowane na lata na zaś, z najpewniej wąskimi marginesami błędu, spadek światowej produkcji o weźmy liczbę z dupy 10% nie oznacza, że cena pójdzie w górę *tylko* o 10%.
Śledzenie giełdy Ukraińskiej może okazać się ważniejsze niż śledzenie giełdy rosyjskiej.
Czwartym jeźdzcem miał być Sasin, ale przejebał cały budżet.
Ukraina i Rosja stoją za więcej niż 1/4 zboży świata, bardzo możliwe, że po wojnie (lub w trakcie) nastąpi spory niedobór, choć nie wiem czy na pewno masowy głód.
Nice 👍🤣